W drodze do Santiago de Compostela – jak Bóg czyni cuda.

Jeszcze poprzedniego wieczoru proszę mężczyznę, który jest z nami w pokoju, abym rano mogła wyjść z nim z miasta. Hiszpanie zwykle wychodzą po godz. 6.00, gdy jest jeszcze ciemno. W towarzystwie będzie mi raźniej. Gdy jest szaruga czasem można nie dojrzeć strzałek. Mężczyzna ma na imię Izaak i wędruje, jak się okazuje z innym pielgrzymem – Rafaelem, poznali się na trasie. http://oczamiduszy.pl/archaniol-rafal/ (więcej…)

Gromnica- zapomniana świeca

Towarzyszy nam, gdy stajemy się dzieckiem Bożym przy Chrzcie św. Jest w zestawie obowiązkowym dla dziecka pierwszokomunijnego i zapalana jest też przy umierającym, by wezwać na pomoc Maryję. Czy pamiętamy o niej w dniu codziennym, czy może kurzy się gdzieś na szafie? A wyciągamy ją, jeśli dobrze pójdzie, 2 lutego w dniu Matki Bożej Gromnicznej ? (więcej…)

Krzyżu święty nade wszystko

Nigdy nie zapomnę tej drogi krzyżowej z Janem Pawłem II w 2005 r. – pożegnalnej drogi krzyżowej. Właściwie jedyny raz oglądałam transmisję z Rzymu, byłam sama w domu, nikt mnie nie rozpraszał. Mam w sercu ten obraz Jana Pawła II, który w swej słabości przytula się do krzyża. Pamiętam też, gdy ten krzyż już po śmierci Jana Pawła II nawiedził naszą wiejską parafię, z jaką czcią Go adorowaliśmy. (więcej…)