Byłem w więzieniu, a przyszliście do mnie…
FIOŁKI to potoczne określenie zakładu karnego, który mieści się przy ulicy o takiej właśnie nazwie. Trochę kłóci się ona z widokiem drutu kolczastego i masywną bramą, którą trzeba pokonać, by dostać się do środka. Byłam tam w minioną sobotę, ponieważ rano odprawiana jest Msza św dla osadzonych. Kapelan przychodzi wtedy razem z wolontariuszami, do których grona i ja się zaliczam.









