Kategorie
Aktualności

Prawdziwe bogactwo kobiety

Znana hollywodzka aktorka śpiewała, że diamenty są najlepszymi przyjaciółmi kobiety. Zastanawiam się, czy prawdziwa kobieta zgodziłaby się na to, by jej wartość definiowały rzeczy materialne, choćby nie wiem jak kosztowne.

Na styczniowym spotkaniu DN we Wrocławiu bardzo ciekawie połączyły się tematy warsztatów i konferencji, bowiem dotyczyły prawdziwego bogactwa, jakie jest udziałem kobiety.

Pani Ilona Phan-Tarasiuk w swoim warsztacie pt. „Lwica i gołębica, czyli jak pogodzić męstwo z łagodnością w codziennym życiu” dowiodła nam, że te dwie cechy, czyli łagodność i męstwo wcale się nie wykluczają. Co więcej, to męstwo warunkuje kobiecą łagodność w codziennym, często pełnym wyzwań życiu. Łagodność jest jedną z głównych cnót definiujących kobiecość, czyli bardzo pozytywnie kojarzących się z naturą kobiety. Męstwo jest zwykle kojarzone z męskością i to jest błąd myślowy. Bowiem męstwo to cierpliwość w przeciwnościach i wytrwałość w podążaniu za dobrem. Prawda, że cudnie brzmi?!  Niestety nie mogę zdradzić więcej szczegółów procesu godzenia łagodności z męstwem, bo tym samym ujawniłabym treść warsztatów, a nie o to chodzi. Nową wiedzę uzyskały panie, które zdecydowały się do nas przyjść.

Konferencja dotyczyła piękna kobiety ujętego w kontekście wartości duchowych i wspomaganego łaską samego Ducha Świętego. Rozważałyśmy, jak możemy być piękne dzięki Jego obdarowaniu. Rozpoczęłyśmy od przypomnienia, co wiemy o Duchu Świętym i gdzie Go spotykamy w Biblii. Potem oglądałyśmy fotografię Jezusa wykonaną przez brata Elię, włoskiego mistyka. To ułatwiło zrozumienie, czym jest i jak się objawia na zewnątrz to duchowe piękno. Mnie najbardziej poruszyło zdanie mówiące o tym, że każda modlitwa o dary Ducha Świętego jest tak naprawdę wołaniem o łaskę upodobnienia do samego Jezusa. Paniom podobało się objaśnienie darów Ducha Św. uwzględniające rys kobiecej natury. Ciekawym było stwierdzenie, że czasem to my same stanowimy barierę dla działania Ducha Św. w naszym życiu, choćby poprzez „wiedzenie wszystkiego najlepiej”. Przy takim przekonaniu Duch Św. nie ma po prostu szans 🙂

Ojcu Ryszardowi Niziołkowi dziękujemy z serca za poranną wspólną modlitwę, posługę w sakramencie pokuty i odprawioną Mszę Świętą, a także obecność na konferencji i wystawienie Jezusa Eucharystycznego.

Nasze panie napisały:

Bardzo miła atmosfera. Przekazywanie cennych informacji na warsztatach i wykładach. Ciekawa forma prowadzonych zajęć. Coś dla ciała i ducha.

Wyjątkowo na to spotkanie nie chciało mi się przyjeżdżać, rano wstawać. Szukałam wymówki, że mam tyle w domu do zrobienia. Ponieważ jednak zgłosiłam już wcześniej swój udział i już nie chciałam się wykręcać, zebrałam się i przyjechałam. Już od początku spotkania przekonałam się, iż była to bardzo dobra decyzja. Stoję obecnie przed ważną decyzją w moim życiu, więc zarówno poranne warsztaty, sakrament spowiedzi, Eucharystia, konferencja o darach Ducha Świętego, czy Adoracja były ogromnym prezentem urodzinowym dla mnie od Pana Boga. Dziękuję więc przede wszystkim Jemu, a następnie osobom prowadzącym dzisiejsze spotkanie.
Iwona

Pozdrawiamy. Zapraszamy na spotkanie 15 lutego.
Do zobaczenia!

tekst: Aneta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *