Kategorie
DN Kraków Duchowość Dzielne Niewiasty

Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia

Tematem konferencji prowadzonej przez Marię Jarosz na sobotnim spotkaniu Dzielnych Niewiast w lutym był „Duch, który umacnia. Owoce Ducha Świętego”. Zaprezentowany materiał  jest obszerny, dlatego podzielę się jednym wątkiem, który mnie osobiście najbardziej dotknął. Jest nim metafora – lampa oliwna naszego życia.

Maria zacytowała słowa Świętej Matki Teresy z Kalkuty –„Nie powinniście myśleć, że Miłość, aby była prawdziwa, musi być nadzwyczajna. Tym, co jest ważne – to trwać i kochać. Czyż lampa nie daje światła dzięki temu, że ogień jest codziennie podtrzymywany przez dostarczanie nieustannie małych kropel oliwy? Jeżeli braknie tych kropel oliwy, nie będzie światła. Moi przyjaciele, czym są te krople oliwy w naszych lampach? To są prawdziwe krople miłości, które sprawiają że płonie żywy ogień naszego życia. Nie szukajcie więc Jezusa daleko. On jest pośród was”.

Naszym celem jest, żeby nigdy nie zabrakło „oliwy” w „lampie” naszego życia. Jeżeli wszystko będziemy robić z miłością, a to jest bardzo trudne, to do naszej lampy będziemy mogły dodawać krople naszych dobrych czynów. Te krople są owocami Ducha Świętego. Dla Apostoła Pawła wolność oznacza życie w Duchu Świętym, trwając w Duchu, my chrześcijanie, winniśmy przynosić owoce. Piąty rozdział Listu do Galatów (Ga 5,22-23) to jedyny tekst nowotestamentalny, w którym bezpośrednio jest mowa o „owocach Ducha”. Poprzez metaforę „owoce Ducha” św. Paweł opisuje cnoty , które są wynikiem życia w Chrystusie:

Miłość

Radość

Pokój

Cierpliwość

Łaskawość

Dobroć

Wierność

Łagodność

Opanowanie

Może dzisiaj odkryjesz, której cnoty masz za mało w swoim życiu?

A może którejś brakuje?

Przytoczony na konferencji fragment z Gaudete et exsultate (pol. Cieszcie się i radujcie) – Adhortacji Apostolskiej Ojca Świętego Franciszka O powołaniu do świętości w świecie współczesnym, daje sporo do myślenia. „Zawsze pytaj Ducha Świętego, czego Jezus oczekuje od ciebie w każdej chwili twojego życia i w każdej decyzji, którą musisz podjąć, aby rozeznać miejsce, jakie zajmuje dana kwestia w twojej własnej misji. I pozwól Mu ukształtować w tobie tę osobistą tajemnicę, która odzwierciedla Jezusa Chrystusa we współczesnym świecie”

To Duch Święty umacnia nas na drodze czynienia dobra. To On prowadzi nas do życia skoncentrowanego na Bogu, do wytrwałości i wierności w wierze.

„Jeśli my odmawiamy wierności, On wiary dochowuje, bo nie może się zaprzeć siebie samego” – (2 Tym 2,13).

Bóg nigdy nie zapomni o nas, bo jest wierny swoim obietnicom. Natomiast nie możemy zapominać pierwsze zdanie z 2 Tym 2,12 „Jeśli trwamy w cierpliwości, wespół z Nim też królować będziemy. Jeśli się będziemy Go zapierali, to i On nas się zaprze”..

W tygodniu, we wspomnienie obowiązkowe świętych męczenników Pawła Miki i Towarzyszy, przeczytałam w czytaniach Liturgicznych:
Kiedy zbliżył się czas śmierci Dawida, wtedy rozkazał swemu synowi, Salomonowi, mówiąc: „Ja wyruszam w drogę przeznaczoną ludziom na całej ziemi. Ty zaś bądź mocny i okaż się mężem! Będziesz strzegł zarządzeń Pana, Boga twego, idąc za Jego wskazaniami, przestrzegając Jego praw, poleceń i nakazów, jak napisano w Prawie Mojżesza, aby ci się powiodło wszystko, co zamierzysz, i wszystko, czym się zajmiesz, ażeby też Pan spełnił swą obietnicę, którą mi dał”. (1 Krl 2, 1-4).

To słowo poszerzyło mi kontekst słów z listu do Tymoteusza (2 Tym 2,12-13), usłyszanych na spotkaniu Dzielnych Niewiast. Stary Testament podkreśla jak ważnym jest przestrzeganie Bożych praw, poleceń i nakazów. A Nowy Testament dopełnia, że ludzkie działanie ma wypływać z miłości.

W Katechizmie Kościoła Katolickiego (KKK 2196) czytamy: Na pytanie, jakie jest pierwsze przykazanie, Jezus odpowiada: „Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych” (Mk 12, 29-31). Do tego przykazanie miłości nawiązała też  Święta Matka Teresa z Kalkuty.

Dla mnie, w życiu codziennym, przykazania Boże są jak znaki drogowe na autostradzie dla kierowcy. Jeżeli chcę dojechać bezpiecznie do celu podróży oraz zadbać o bezpieczeństwo innych na drodze, to muszę przestrzegać znaków.

Podobnie w życiu duchowym, jeżeli chcę dotrzeć do celu życia – królestwa niebieskiego – będę wierna poleceniom mego Ojca niebieskiego.

Jeżeli chcę żeby nie zgasł płomień mojej lampy życia – będę mieć na względzie to, że spotykając różnych ludzi moje działania powinny wynikać z miłości/akceptacji wobec każdego ( bez względu na temperament, przekonania czy wiarę lub jej brak).

Dla mnie osobiście to jest praca na całe życie. Wiedząc dlaczego to robię motywacja wzrasta a owoce działania – konkrety – nadają sens całości. Sensem całości jest życie wieczne … „bylebym tylko dokończył biegu i posługiwania, które otrzymałem od Pana Jezusa: [bylebym] dał świadectwo o Ewangelii łaski Bożej” (Dz 20, 24).

Adoracja Najświętszego Sakramentu. Spotkanie Dzielnych Niewiast 1 lutego 2020 roku w Krakowie.

Tekst i wybór zdjęć: Tetiana Vasko

Zdjęcia: Tetiana Vasko, Ewa Toboła, Maria Jarosz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *