Żyła Ewangelią. W polityce i w życiu osobistym z powodzeniem łączyła dwie drogi ewangelicznych sióstr Marty i Marii. W swojej wawelskiej komnacie kazała na ścianach umieścić dwie przeplatające się litery M. Inicjały imion Marty i Marii. Świadomie wybrała ich drogę.

Jadwiga Andegaweńska była prawnuczką króla Władysława Łokietka, najmłodszą córką króla Węgier i Polski Ludwika I Wielkiego (Węgierskiego) i Elżbiety Bośniackiej. Przez rodziców świetnie przygotowana do pełnienia godności królewskiej. Słynęła z urody, miała jasne włosy i ponad 170 centymetrów wzrostu. Jan Długosz nie wahał się nazywać ją najpiękniejszą kobietą świata.

Przybyła do Polski 13 października 1384, a trzy dni później, 16 października arcybiskup Bodzęta nałożył na jej skronie koronę króla Polski. Tego tytułu Jadwiga nigdy nie została pozbawiona, nawet po ślubie z Władysławem Jagiełłą i jego koronacji na króla Polski.
Inteligentna, wykształcona, znająca kilka języków obcych, lubiąca czytać, ceniąca muzykę, sztukę i naukę od razu zyskała szacunek wśród możnowładców, którzy mimo jej młodego wieku, nie ustanowili dla niej regenta, gdyż jak to ujął Jan Długosz: Wszystko, co mówiła lub czyniła, znamionowało sędziwego wieku powagę.

Mogła współrządzić i samodzielnie podejmować działania, jakbyśmy to dzisiaj określili na arenie międzynarodowej. I robiła to.
Wiosną, 1387 Jadwiga ruszyła na czele wyprawy rycerstwa polskiego, po odbiór od Węgrów Rusi Czerwonej. W tym samym roku zagwarantowała prawo składu dla Lwowa i potwierdziła jego przywileje. To jej składał hołd lenny mołdawski hospodar Piotr I. Negocjowała powrót do korony ziemi dobrzyńskiej z mistrzem krzyżackim Konradem von Jungingenem. Bezskutecznie, bo Krzyżacy nie mieli zamiaru czegokolwiek oddawać.

Arcybiskup Karol Wojtyła podczas ingresu do Katedry Wawelskiej z założonym racjonałem świętej Jadwigi

Opiekowała się studentami, chorymi i ubogimi. Prowadziła działalność charytatywną, fundowała szpitale, klasztory. Skupiała wokół siebie ówczesne elity, zwłaszcza naukowców. Doprowadziła do utworzenia Wydziału Teologicznego na Akademii Krakowskiej i w testamencie zapisała swój majątek na rozwój Akademii. To Jadwiga prawdopodobnie zleciła tłumaczenie Psalmów na język polski, które zachowało się do dziś jako tak zwany Psałterz floriański.
To Ona ufundowała biskupom krakowskim drogocenny racjonał, który również samodzielnie częściowo haftowała.
Kochała Pana Jezusa i była z nim zjednoczona na modlitwie.
Łożyła na utrzymanie Kolegium Psalmistów, aby w Katedrze Wawelskiej, przed Najświętszym Sakramentem nieustannie, przez całą dobę, śpiewane były psalmy głoszące chwałę Pana.

Jaka była Jadwiga?
Najgłębszym rysem jej krótkiego życia, a zarazem miarą jej wielkości, jest duch służby. Swoją pozycję społeczną, swoje talenty, całe swoje życie prywatne całkowicie oddała na służbę Chrystusa, a gdy przypadło jej w udziale zadanie królowania, oddała swe życie również na służbę powierzonego jej ludu – mówił Jan Paweł II w homilli wygłoszonej podczas kanonizacji 8 czerwca 1987 roku w Krakowie. Byłam na tej Mszy świętej.

Wiele też o Jadwidze mówią jej doczesne szczątki. Jej grób był kilka razy otwierany. Mnie poruszył opis z otwarcia grobu w 1949 roku, który sporządził profesor Mieczysław Tobiasz:
Po chwili zeszli na dół laborant Franciszek Sikorski i jeden z robotników i stanęli obok trumny przylegającej jednym bokiem do ściany katedry, zdejmując deski wierzchnie. Ukazało się wtedy leżące w pośrodku postaci jabłko królewskie oraz wypukłość głowy, przykrytej – jak cała postać królowej Jadwigi – tkaniną brunatnej barwy. Po włożeniu zbutwiałych desek do środka trumny – z największą ostrożnością zaczęto wiązać ją w trzech miejscach, podkładając od spodu na wszelki wypadek białe prześcieradło. Ostrożności te okazały się konieczne, gdyż dno drewnianej paki miało w pośrodku wąską szparę, a zachodziła obawa rozsypania się. Na szczęście bez większych trudności wyjęto pakę z całą zawartością i wśród wielkiego wzruszenia przeniesiono do skarbca katedralnego, gdzie o godzinie 13 złożono drogie szczątki na jednym z trzech przygotowanych stołów. Tutaj odczytano dekret o ekskomunice w wypadku zabrania jakichkolwiek części osobistych królowej Jadwigi lub podłożenia czegokolwiek, a dziekan profesor Jan Olbrycht i doktor Marian Kusiak złożyli przysięgę przed przystąpieniem do badania zwłok. (…) Po usunięciu resztek materii, którą była przykryta królowa Jadwiga, oczom obecnych odsłoniła się doskonale zachowana czaszka z oczodołami i jamą kości nosowej, zasypanymi próchnem trumny, jakie wypełniało całą skrzynię. Charakterystyczne było ułożenie postaci Jadwigi, zbliżone do jednego z boków trumny, co łatwo można było wytłumaczyć tym, że obok niegdyś leżała jej zmarła córeczka, Elżbieta Bonifacja. Naturalnie nie znaleziono żadnych jej szczątków, gdyż po 550 latach z trzy tygodniowego dziecka, mającego miękkie chrząstki, nic pozostać nie mogło. To jednak charakterystyczne ułożenie ciała dobitnie świadczyło, że niegdyś leżała obok królowej jej zmarła córeczka. Świadczyło to także jeszcze o jednym: mianowicie, iż mimo zmiany trumny ciało nie było ruszane od dnia pogrzebu.

8 czerwca przypada liturgiczne wspomnienie Świętej Jadwigi.

Święta Jadwigo, módl się za nami.

Tekst i wybór zdjęć: Stanisława
Źródła:
portret Świętej Jadwigi ze strony internetowej parafii Świętej Jadwigi Królowej w Gdyni,
zdjęcie z ingresu Arcybiskupa Karola Wojtyły do Katedry Wawelskiej ze strony wydawnictwa Biały Kruk.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This div height required for enabling the sticky sidebar