W sobotę, 4 września 2021 roku zaczęłyśmy kolejny rok formacyjny Dzielnych Niewiast, którego tematem jest modlitwa. Wysłuchałyśmy konferencję „Czym jest modlitwa i jak mamy się modlić?”

Jaka jest kondycja Twojej modlitwy?

Małgosia, koordynatorka DN Kraków, prowadząca konferencję podprowadziła nas do pytań:
Czy modlitwa stała się integralną częścią Twego życia?
Rozwijała się czy kurczyła się z wiekiem?

Jak powietrze jest niezbędne do oddychania, tak samo modlitwa jest niezbędna dla naszego duchowego życia. Święty Grzegorz z Nazjanzu mówił: Musimy częściej pamiętać o Bogu niż oddychamy” – inaczej grozi nam śmierć duchowa.

Rozproszenia, trudności zeskupieniem uwagi często towarzyszą naszej modlitwie. Jeżeli nawet cała modlitwa będzie walką z rozproszeniami, to chociaż będzie uboga i prosta, to jednak miła Bogu. Bóg, który jest naszym Ojcem, wie, że jesteśmy słabi i nie wymaga, by wszystko nam się udawało. Dla Pana Boga ważniejsze jest nasze pragnienie modlitwy, pragnienie bycia z Nim, niż perfekcjonizm duchowy. Ostatecznie, po wewnętrznej walce, często ogarnia nas wewnętrzny pokój. Wychodzimy z modlitwy wzmocnione, pocieszone, uspokojone.

W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy:
„Nasz Ojciec dobrze wie, czego nam potrzeba, zanim Go o to poprosimy  lecz oczekuje naszej prośby, ponieważ godność Jego dzieci polega na ich wolności. Trzeba więc modlić się w Jego Duchu wolności, by móc prawdziwie poznać Jego wolę”.

Potrzebujemy modlitwy żeby realizować naszą własna wolę tak, by w końcowym rozrachunku realizować Boży plan dla swego życia.

Działanie Ducha Świętego na modlitwie.

Modlitwa jest rozmową naszej duszy z Bogiem i jest działaniem Ducha Świętego w nas.

W liście do Rzymian 8, 26-27 czytamy:

„Podobnie także Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami.  Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, [wie], że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą.” Duch Święty nieustannie przychodzi z pomocą naszej słabości. Bo słabi nie dowierzamy, że Bóg interesuje się naszym życiem, nie potrafimy pragnąć we wszystkim woli Boga. Potrzebujemy obecności Tego, który zapewnia nas, że modlitwa jest najlepiej wykorzystanym czasem naszej codzienności. Nawet wtedy, kiedy jest trudem i walką, aby nasze trudności nie zdominowały czasu spotkania się z Bogiem. Duch Święty prowadzi nas ku modlitwie głębi, modlitwie serca, ufności. Tylko On może sprawić, że zaczniemy się modlić także naszymi słabościami, aby Bóg był „wszystkim we wszystkich” ( 1Kor 15,28).

Jak mamy się modlić?

Modląc się osobiście, możemy modlić się własnymi słowami, ale możemy też korzystać z modlitw praktykowanych i zapisanych przez świętych lub ludzi pobożnych, obdarzonych darem modlitwy. Trzeba jednak pamiętać, że tych modlitw nie można wypowiadać tylko ustami. One powinny płynąć z naszego serca.

Pierwszym krokiem jest prośba do Ducha Świętego aby to On poprowadził naszą modlitwę.  Aby autentycznie się modlić powinniśmy stanąć przed  Bogiem w prawdzie i uznać, że jesteśmy po prostu grzesznikami – jak celnik w świątyni, który się modlił: „Boże, miej litość dla mnie grzesznika” (Łk 18,13).

Św. Augustyn powiedział:
„Módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga i działaj tak, jakby wszystko zależało od ciebie”.

Na koniec spotkania Dzielnych Niewiast, jak to jest w zwyczaju, Monika – koordynatorka spotkania, przypomniała o tym, że przez kolejny miesiąc pamiętamy w modlitwie o osobie, która siedzi po naszej prawej stronie.

Tekst: Tetiana. Zdjęcia: pixabay

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This div height required for enabling the sticky sidebar