Krzyżu święty nade wszystko
Nigdy nie zapomnę tej drogi krzyżowej z Janem Pawłem II w 2005 r. – pożegnalnej drogi krzyżowej. Właściwie jedyny raz oglądałam transmisję z Rzymu, byłam sama w domu, nikt mnie nie rozpraszał. Mam w sercu ten obraz Jana Pawła II, który w swej słabości przytula się do krzyża. Pamiętam też, gdy ten krzyż już po śmierci Jana Pawła II nawiedził naszą wiejską parafię, z jaką czcią Go adorowaliśmy. (więcej…)









