Sznur pereł łączący nas z Niebem, duchowe kwiaty, wieniec z róż, skarb w zasięgu ręki …

„Skarb, który trzeba odkryć” , tak o Różańcu mówił św. Jana Pawła II i przypomniał o tym w Liście Apostolskim  Rosarium Virginis Mariae .

Tym bardziej jest to przynaglające wezwanie, że Maryja objawieniach, m.in. w Lourdes, w La Salette, Gietrzwałdzie, w Fatimie, wzywa wielokrotnie do odmawiania Różańca. Siostrę Łucję dos Santos zapewnia: „nie ma takiego problemu, ani osobistego, ani rodzinnego, ani narodowego, ani międzynarodowego, którego nie można byłoby rozwiązać przy pomocy Różańca”.

Różaniec- egzorcyzm, broń do walki o siebie i drugich, lekarstwo, pocieszenie, wierny towarzysz aż po grób, cudowna modlitwa, umiłowana przez licznych świętych.

Dla mnie osobiście odkrywanie na nowo Różańca, a raczej, dojrzewanie do tej modlitwy, jest procesem. Gdy byłam kilkuletnim dzieckiem, modlitwy różańcowej nauczyła mnie babcia Marianna. Odmawiała pobożnie każdego dnia wszystkie trzy części, mimo podeszłego wieku, nigdy na leżąco. Gdy nie mogła klęczeć, siedziała. Różaniec drewniany, połatany drucikami, koraliki wytarte, wręcz wypolerowane od częstego przesuwania w palcach, wierny towarzysz na dobre i na złe.

Patrząc z perspektywy czasu, dostrzegam opiekę i prowadzenie Niepokalanej, a przede wszystkim widzę jak Ona kształtuje moje ludzkie, krnąbrne, zimne serce. Tak więc wołam, jak św. Maksymilian Kolbe: „dozwól mi chwalić Cię Panno Przenajświętsza …”

Jaka jest historia modlitwy różańcowej ? Niby dużo o niej wiemy. Czy na pewno ? 

Okazuje się, że forma modlitwy różańcowej jaką znamy, została wypracowana przez wieki i  zawdzięczamy ją rozwojowi pobożności wielu pokoleń chrześcijan.

Za prapoczątek Różańca uważa się praktykę pustelników z pierwszych wieków po Chrystusie, którzy chcąc zrealizować wezwanie św. Pawła Apostoła: „nieustannie się módlcie”, używali kamyków, tak jak to robił np. św. Paweł z Teb, odliczając 300 razy Modlitwę Pańską.

Kult Najświętszej Maryi Panny, był od pierwszych wieków bardzo żywy, jednak dopiero od  V wieku  nastąpił jego szczególny rozwój. Kult Maryjny został bowiem usystematyzowany postanowieniem dogmatycznym soboru efeskiego. Ustalono na nim, że Maryja urodziła  nie tylko człowieka, ale i Boga, więc Jej tytuł to Theotokos (Matka Boga).

Sznur modlitewny zanim uzyskał znaną nam dzisiaj formę (którą także nazywamy różańcem , koronką), powstał z myślą o nieumiejących czytać i nie potrafiących odmawiać Psalmów.

Pierwowzorem różańca stał się Psałterz. Początkowo ideałem np. mnichów benedyktyńskich, było wspólne odmawianie 150 Psalmów w ciągu jednego tygodnia,  w przypadku nieumiejących czytać, ich obowiązkiem stało się odmawianie określonej, symbolicznej liczby Ojcze nasz.

W XII wieku w zakonie cysterskim, bracia nie odmawiający brewiarza zobowiązani byli do codziennego odmawiania 50 pacierzy Ojcze nasz– czyli  quinquageny (kwinkwageny). Jako pomoc przy odmawianiu , służył im sznur z nawleczonymi paciorkami, a jego końce były ze sobą połączone lub nie. Zaczęto go nazywać rosarium, wieńcem z róż. Wówczas nie była to jeszcze modlitwa powiązana z rozważaniem określonych tajemnic.

W tym samym okresie w Kościele rodzi się modlitwa „Zdrowaś Maryjo”. Na początku składała się ona jedynie z pozdrowienia, jakie wypowiedział w chwili zwiastowania Archanioł Gabriel: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą” oraz słów Elżbiety, którymi powitała  Maryję w swoim domu: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona” .

Oba zwroty pochodzą z Ewangelii, co dodatkowo wzmacnia ich wymowę. Modlitwa ta, chociaż zwrócona do Matki Bożej, tak na prawdę prowadzi do Jej Syna, ponieważ z Jego powodu Maryja jest pełna Łaski i błogosławiona między niewiastami.

Słowa Pozdrowienia Anielskiego weszły do pobożności prywatnej zarówno zakonników jak i świeckich, były powtarzane wiele razy, aby wyrazić jak najgłębiej cześć do Matki Najświętszej.

Modlitwę Zdrowaś Maryjo odmawiano w średniowieczu również w postaci mniszej kwinkwageny, po 50, a także po 100 lub 150 razy na podobieństwo 150 Psalmów, stąd także nazwa Psałterz Najświętszej Maryi Panny.

Tradycja utrzymuje, że twórcą Różańca jest św. Dominik Guzman (1170-1221), założyciel zakonu Dominikanów. Jednak wiele elementów wypracowano na długo przed św. Dominikiem, a inne doszły w kolejnych dziesięciolecia, a nawet stuleciach po jego śmierci.

Założyciel Zakonu Kaznodziejskiego, zgodnie z legendą, miał wizję, w której Matka Boża podała mu sznur modlitewny i poleciła odmawiać na nim oprócz „Ojcze nasz” także „Zdrowaś Maryjo”. Z tym była związana obietnica szczególnych Łask – Maryja powiedziała: „O cokolwiek poprosisz przez różaniec, wszystko będzie ci udzielone”. Ten motyw jest przedstawiony na słynnym obrazie Matki Bożej Pompejańskiej: Maryja siedzi na tronie, na kolanach trzyma Dzieciątko. Przed Nimi w dole klęczy św. Dominik i św. Katarzyna ze Sieny, którzy z rąk Jezusa i Jego Matki odbierają różańce, które nie mają, znanej nam teraz, początkowej części – tej składającej się z dwóch oddzielonych paciorków i trzech połączonych. Oryginalne dominikańskie różańce obecnie też tak wyglądają i są odmawiane bez modlitw wstępnych.

Dla św. Dominika  podczas działalności kaznodziejskiej, szczególnym orężem w rozprawianiu się z heretykami XII w. albigensami, była właśnie modlitwa różańcowa.  Widząc jak cudowne owoce przynosi,  swoje kazania poświęcał wyjaśnianiu poszczególnych prawd wiary i tłumaczył słuchaczom, jak odmawiać różańcowe modlitwy. „W krótkim czasie miał nawrócić całą południową Francję, odstępcy mieli powrócić z radością na łono Kościoła, i po albigensach nie zostało śladu. Mówi się, że przez św. Dominika sama Matka Boża Różańcowa zgasiła ogień herezji deszczem łaski i przyprowadziła swój lud z powrotem w jasne słońce Bożego stworzenia, aby sławił Życie, aby wychwalał Istnienie, i aby błogosławił swego Stwórcę. „

Do Polski modlitwę różańcową w ówczesnej postaci sprowadził i propagował dominikanin, św. Jacek Odrowąż (1183-1257), który w Rzymie w 1220 roku, z rąk samego św. Dominika Guzmana, otrzymał habit zakonny.

Decydujący wkład w ukształtowaniu się modlitwy różańcowej zawdzięczamy Kartuzom na początku XV wieku, Z nich to wywodzi się prekursor tajemnic różańcowych, teolog Henryk Egher de Kalcar (zm. 1408 r.). Podzielił on różaniec na „dziesiątki”, na zakończenie  Ave Maria  dodał imię „Jezus”  oraz uzupełnił tzw. dopowiedzeniami, klauzulami z życia Jezusa i Maryi.

Zaś bł. Dominik z Prus, również mnich kartuski, w 1409 roku wyróżnił w życiu Jezusa i Maryi 50 momentów (tajemnic) i sformułował kilka serii po 50 klauzuli, odpowiadających trzem etapom życia Jezusa: narodzenia i dzieciństwa, działalności publicznej oraz męki i śmierci. Bł. Dominik spisał 50 tajemnic, a te, na zlecenie przeora Adolfa z Essen, po rozeznaniu,  były kopiowane przez braci i rozsyłane do licznych klasztorów. Dzięki temu ta forma różańca szybko się rozprzestrzeniała . Być może zbieżność imion spowodowała , że długo przypisywano Dominikowi Guzmanowi ułożenie Różańca, ponieważ  ten Święty był bardziej znany.

Nowy porządek modlitwy różańcowej ustalił dominikanin, bł. Alan de Rupe, zwany też Alanem (lub Alanusem),  żyjący w latach 1428-1476 . Psałterz Maryi– tak modlitwę nazwał-  ułożył w serię stu pięćdziesięciu Ave Maria, podzielonych na dziesiątki, oddzielone przez Pater Noster. Oryginalnym rozwiązaniem stało się powiązanie poszczególnych dziesiątek Zdrowaś Maryjo z tajemnicami z życia Chrystusa, ułożonych w trzech grupach: „Wcielenie”, „Męka”, „Uwielbienie”, z tym, że tajemnice nie były definitywnie ustalone. Bł. Alan, autor „Apologii”,  stwierdza, iż można było dodawać, odejmować, dzielić według upodobania części Psałterza.

Według przekazów, Matka Boża udzieliła bł. Alanowi piętnaście obietnic, przeznaczonych dla osób, które będą wiernie odmawiać różaniec, powiedziała:  „O cokolwiek przez Różaniec prosić będziesz – otrzymasz. Chcę, aby odmawiający mój Różaniec, mieli w życiu i przy śmierci światło i pełnię łask, aby w życiu i przy śmierci uczestniczyli w zasługach świętych; codziennie uwalniam z czyśćca dusze, które mnie czciły modlitwą różańcową; odmawiający mój Różaniec są moimi dziećmi, a braćmi Jezusa Chrystusa, Syna mojego jednorodzonego”.

Bł. Alan zachęcał aby Psałterz Maryi odmawiać we wspólnotach,  dlatego dla nadania trwałości dziełu założył bractwo Różańca świętego w Douai (Francja) w roku 1470, co dało początek kolejnym. Śmierć bł. Alana nie zahamowała jego idei rozkrzewiania psałterza maryjnego. Niemniej żarliwie nową formę modlitwy wprowadzali kolejni dominikanie, m.in. Jakub Spranger (ok. 1435-1495), który założył 8 września 1475r. w Kolonii pierwsze Bractwo Różańcowe. Zostało ono w cztery lata później oficjalnie zatwierdzone przez papieża Sykstusa IV, bullą Pastoris aeterni  z 30 maja 1478 roku. Ten sam papież w bulli Ea quae, z 9 maja 1479, zaleca codzienne odmawianie Różańca.

W 1521 roku dominikanin Albert da Castello w modlitewniku dla jednego z bractw różańcowych, użył nazwy Różaniec Maryjny zamiast „ Psałterz Najświętszej Maryi Panny” . Wprowadził na początku Credo, trzy razy Zdrowaś Mario oraz podzielił różaniec na „dziesiątki”, podzielone na tajemnice: RadosneBolesneChwalebne. Zmienił ostatnie tajemnice chwalebne: Zaśnięcie Najświętszej Maryi Panny na Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny i Powtórne przyjście Chrystusa w chwale na Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny na Królową Nieba i Ziemi.

Tak więc, dzięki dominikanom, jak też dzięki poparciu wielu zakonów i hierarchów, modlitwa różańcowa stała się własnością całego Kościoła łacińskiego w wieku XVI. Bractwa różańcowe pojawiały się we wszystkich krajach, zwłaszcza tam, gdzie dominikanie mieli swoje placówki.

Od  1566 roku Zdrowaś Mario, kończy się zdaniem: „teraz i w godzinę śmierci. Amen”. To pozostałość po wielkiej epidemii dżumy, która w XVI wieku panowała w Europie.

Papież Pius V- po soborze trydenckim,  w 1569 roku  zatwierdził Różaniec Maryjny bullą Consueverunt Romani Pontifices . W bulli tej pojawiło się też wezwanie kończące modlitwę Zdrowaś Mario: po słowie „…Jezus” (słowa przypisywane św. Bernardowi ze Sieny): Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen. Na zakończenie dziesiątki wprowadził Chwała Ojcu..”

Piusa V po raz pierwszy zwraca uwagę, że rozważanie tajemnic z życia Pana Jezusa jest warunkiem koniecznym dla utrzymania odpustów. Ten zwyczaj utrwalił się szczególnie po zwycięstwie w bitwie pod Lepanto 7 października 1571 roku.

Obok różańca „dominikańskiego” zaczęły pojawiać się inne koronki, spośród których dużą popularnością cieszą: ku czci 7 Boleści i 7 Radości Najświętszej Maryi Panny, wywodzące się z zakonu serwitów i franciszkanów. Rozpropagowali je bernardyni, a w Polsce bł. Władysław z Gielniowa (1440-1505).

Modlitwę różańcową popularyzowali na przestrzeni wieków liczni święci m.in.: Stanisław Kostka, Teresa z Avila, Karol Boromeusz, Filip Nereusz, Franciszek Salezy, Joanna de Chantal, Józef Kalasanty, Jan de la Salle , Jan Bosko, Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort,  Alfons Liguori .

Do rozpowszechnienia modlitwy różańcowej w Kościele przyczynili się papieże, spośród których pierwsze miejsce ma papież Klemens VIII (zm. 1605) . Wydał on 19 bulli zachęcających wiernych do odmawiania tej modlitwy. Papież Leon XIII , nazwany także ”Papieżem Różańcowym”, w latach 1883-1898 wydał on aż 12 urzędowych pism dotyczących Różańca świętego. Łącznie w całym swoim pontyfikacie zostawił 22 oficjalne dokumenty dotyczące Różańca. On też wprowadził nabożeństwa różańcowe w październiku.

Pius XI wydał osobny dokument O Różańcu Najświętszej Maryi Panny (z 29 września 1937 r.). Papieże Jan XXIII, Paweł VI i Jan Paweł II w swoich publicznych przemówieniach zachęcali wiernych do ukochania i częstego praktykowania tej modlitwy.

Nasz maryjny papież, Jan Paweł II, w 2002 roku, w przywołanym na początku liście Rosarium Virginis Mariae , dołączył do Różańca także czwartą część – tajemnice światła. Ogłosił także czas od października 2002 do października 2003 „Rokiem Różańca Świętego” i wezwał wierzących do regularnej i gorliwej modlitwy różańcowej.

Często mamy pretensję do siebie, że marnie odmawiamy Różaniec, towarzyszą nam rozproszenia. Takie problemy mieli także Święci. M.in. papież św. Jan XXIII,  pisał o tym w swych zapiskach w „Dzienniku duszy” (pamiętnik od początku lat seminaryjnych). Pocieszał się jednak, będąc przekonanym, że razem z nim modli się Maryja i Ona uzupełnia jego słabą modlitwę. A skoro Maryja jako Służebnica Pańska tak godnie przyjęła Słowo Boże, dlaczego nie wołać o Jej pomoc?  

Kto praktykuje odmawianie Różańca, ten z doświadczenia wie, że jest to wyjątkowo skuteczna i kojąca modlitwa. Jest aktem głębokiej pokory i wyznaniem żywej wiary.

Wołajmy więc do Maryi i przez Maryję, nieustannie. Dziękujmy i wynagradzajmy Jej Niepokalanemu Sercu. Wołajmy wręcz natarczywie, z uporem,  jak biblijny niewidomy biedak, jak kobieta kananejska, z miłością…  Tota Tua.

źródło:

https://pl.wikipedia.org/wiki/ Najświętsza_Maryja_Panna_Różańcowa,

foto: pixabay

3 Komantarze

  1. Weroniko, Niewiasto o uśmiechniętym i wiernym Sercu – bardzo się cieszę z tego wpisu o Różańcu, powróciłaś…/dziękuję
    Weronika, dla mnie już zawsze będziesz ta Niewiasta od Różańca:)
    Modlitwa różańcowa – niby każdy coś wie, ale dobrze przeczytać i przyjąć te treści do Serca 🙂

    Różaniec zawsze mam przy sobie ( mój ukochany to z Ziemi Świętej/wielki dar od Pana Jezusa i Maryi) – wykonany z drewna oliwkowego.
    Dla mnie to modlitwa drogi … mojej drogi do pracy, na spacerze, szlaku górskim… bardzo, bardzo osobista modlitwa ale też bardzo wspólnotowa, odmawiam wraz z innymi „Ojcze nasz „, „Zdrowaś Maryjo” z całej mocy.

    Mocny cytat:
    „Różaniec to łańcuch bezpieczeństwa na stromej skale szczytów górskich” – Św. Ludwik Maria Grignion

    Sanktuarium Bożego Miłosierdzia – polecam modlitwę różańcową o godz. 20.30/transmisja on-line (www.faustyna.pl) – codziennie z kaplicy z łaskami słynącym obrazem Jezusa Miłosiernego.

    Pozdrawiam z Różańcem w ręku:)

    Tota Tua Maryja

    • Irenko, dzielny Promyczku od Miłosierdzia Bożego, dziękuję za ciepły komentarz i modlitwę codzienną w Sanktuarium w Łagiewnikach. Wiem , że wstawiasz się za DN i każdym potrzebującym…. Bóg zapłać.
      Dzisiaj przeczytałam takie zdanie: „Nikt nie odmawia Różańca samotnie. Obok zawsze stoi Maryja.”
      Tak więc przez Jej Niepokalane Serce przyzywajmy Bożego Miłosierdzia dla zmarłych i dla żyjących….

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This div height required for enabling the sticky sidebar