Od stycznia Dzielnym Niewiastom, dzięki konferencji Irenki,  towarzyszy Włoszka, świecka kobieta, żona Enrico, matka trójki dzieci. 

Piękna dusza, kochające serce, heroiczna wiara.

Niewiasta, która zaufała Bogu. Tak można krótko scharakteryzować tą sympatyczną dziewczynę z Rzymu, o urodzie modelki,  która 9. stycznia skończyłaby 39 lat.

Czy ufasz Bogu, że pragnie dla ciebie jak najlepiej? Czy jesteś w stanie  wszystko Mu oddać co dla ciebie ważne?

Z takimi pytaniami zmierzyła się Chiara Corbella Petrillo.

21 września 2018 roku, w rocznicę ślubu z Enrico, w Watykanie rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny. Chiara została ogłoszona Sługą Bożą.

Dlaczego ta 28-letnia dziewczyna znajduje się na drodze świętości? 

W jakiej rodzinie przyszła na świat Chiara?

W rzeczywistości jej życie niewiele się różniło się od dzieciństwa innych: szkoła, dom, kłótnie z koleżankami i kolegami, pasje, sport. Była radosnym i uśmiechniętym dzieckiem. A co było wyjątkowe i nietypowe? Za sprawą gorąco wierzącej mamy wstąpiła do Odnowy w Duchu Świętym. Wraz z siostrą Elisą, uczyły się od dzieciństwa codziennej modlitwy i ofiarowania swojego czasu Panu Bogu. Dla 7- letniej dziewczynki ofiarowanie Bogu codziennie pół godziny modlitwy, nie było łatwe do pogodzenia z codziennymi obowiązkami, np. odrabianiem zadań domowych. Trzeba było pokonać swoje zmęczenie lub zrezygnować z ulubionej bajki czy serialu. W rodzinie był praktykowany codzienny Różaniec Święty, częste uczestniczenie w Eucharystii, adoracja Najświętszego Sakramentu.

A jaki był czas narzeczeństwa ?

Chiara mając 18 lat podczas pielgrzymki do Medjugorie poznaje mężczyznę swojego życia – Enrica Petrillo. Jak w romantycznym filmie, od razu poczuli do siebie wielka sympatię i wiedzieli, że są dla siebie przeznaczeni. Ich relacja do czasu zawarcia ślubu nie należała do łatwych. Często się kłócili, obrażali, wielokrotnie rozstawali i wracali do siebie.

Okres ich narzeczeństwa był bardzo długi i burzliwy. Ale ta „pustynia narzeczeństwa”,  jak mówiła wielokrotnie Chiara, stała się jednym z najtrudniejszych i najcenniejszych  etapów jej życia. Pięknie podsumował ten czas narzeczeństwa Enrico: ”U podstaw dobrego małżeństwa leży trudne narzeczeństwo. Nie wolno się bać pokazać, kim się naprawdę jest, obnażyć się, być sobą. Kiedy poznałem Chiarę taką, jaka naprawdę była jeszcze bardziej mi się spodobała”.

Chiara nauczyła się pokładać swoje życie w Bogu i zrozumiała, że drugi człowiek jest Bożym darem, a nie kimś, kto  jej się należy. „Kochać kogoś znaczy; zaakceptować, że nie wszystko, co go dotyczy, można zrozumieć, być gotowym się zmienić, a więc cierpieć, zrezygnować  z czegoś dla niego” – napisała Chiara. Mądrze w tym wszystkim prowadził ich franciszkanin o. Vito D’amanto. To on im wyjaśnił, że „najprostszą metodą dogadania  się z osobą inną niż my  jest odpuszczenie takiego oczekiwania, ze będzie taka jak my”.

Zwieńczeniem ich miłości był zawarty sakrament małżeństwa 21 września  2008 r. w Asyżu.

Warto wspomnieć, że Chiara wybrała formację i wzrastanie w duchowości franciszkańskiej „drogą małych kroków”. Stało się to jej stylem życia i sposobem podejmowania decyzji w codzienności.

Jakie było małżeństwo Chiary i Enrico?

Wkrótce po ślubie Chiara zaszła w ciąże. Podczas badania USG u dziecka wykryto bezmózgowie.

rozmowa Chiary z lekarzem

Rodzice odrzucili propozycję aborcji. Córka Maria Grazia Letizia urodził a się 10. czerwca 2009 roku i żyła niecałą godzinę (została w tym czasie ochrzczona).

rozmowa z Córeczką

Kolejne dziecko  (Dawid Jan) urodziła 24. czerwca 2010 roku i również ono miało poważne wady wrodzone (m.in. brak nóg i wielu narządów wewnętrznych). Zmarło zaraz po porodzie. „Pan poprosił nas o przyjęcie do domu niepełnosprawnego dziecka. W tym przypadku nasza odpowiedź również brzmiała: tak. Byliśmy gotowi  przyjąć dar łaski”  – mówi Enrico. Małżonkowie w czasie ciąży Chiary znów imponują czułą miłością do swojego dziecka, pogodą ducha oraz niekoncentrowaniu  się na sobie, lecz na innych. Wraz z przyjaciółmi jadą na pielgrzymkę do Turynu, aby modlić się przed Całunem „o uzdrowienie dziecka, ale przede wszystkim o łaskę, by również  i tym razem z otwartym sercem przyjąć ten wielki dar”. Ich synek żył niewiele dłużej od swojej siostrzyczki- 38 minut. Również przyjął chrzest święty. Tak jak jego siostra żegnany był przy akompaniamencie muzyki oraz śpiewu Chiary i Enrika.

Liczni przyjaciele i znajomi nie potrafią unieść tego cierpienia, oddalają  się od rodziny Petrillo, nie rozumiejąc ich decyzji i postępowania. Te bardzo bolesne dla małżonków doświadczenia nie spowodowały utraty wiary, a wręcz przeciwnie, jeszcze większe zaufanie i przylgnięcie do Boga, którego plany często są tak odmienne od pragnień ludzkich.

Wkrótce Chiara poczęła pod sercem trzecie dzieciątko. Tym razem lekarze potwierdzili, że dziecko prawidłowo się rozwija. I nic nie wskazywało na to, że podzieli los rodzeństwa. Cierpienie przyszło z innej strony. W piątym miesiącu ciąży, Chiara zachorowała na raka języka, ale z uwagi na dobro dziecka nie zdecydowała się ani na pełną terapię onkologiczną, ani na przyspieszony poród. 30 maja 2011 roku urodziła syna Franciszka, który był zdrowy, radując serca rodziców i najbliższych. Chiara, miała zaledwie 2 dni, aby nacieszyć się synkiem, po nich została przeniesiona na oddział onkologiczny. Wydawało się, ze choroba została zatrzymana i młoda kobieta może cieszyć się macierzyństwem. Niestety, nowotwór zaatakował również inne części jej ciała: głowa, szyja, płuca. W związku z rakiem usunięto  jej oko.

rozmowa Chiary z tatą

Z życia do Życia

Młoda rzymianka bardzo świadomie przygotowywała się do pożegnania z bliskimi i do spotkania z Bogiem. Uczyła Enrica samodzielnego rodzicielstwa, a przyjaciołom oddała większość obowiązków związanych z opieką nad synkiem. Przeżywając razem z Enrico każdy dzień, wspólnie się modlili i wspierali w oczekiwaniu na cud. Chiara uczestniczyła w codziennej Eucharystii i adoracji przed Najświętszym Sakramentem. Mimo ogromnego bólu, gromadziła wokół siebie ludzi.

Zmarła w opinii świętości nieco ponad rok później, 13 czerwca (w dniu św. Antoniego), ponieważ terapia nie była już skuteczna a postać raka (który opanował praktycznie cały organizm) wyjątkowo bolesna. Przed śmiercią zdążyła pojechać na pielgrzymkę do Medjugorie, gdzie rozpoczęło się jej małżeństwo. Pochowana została w sukni ślubnej z bukietem lawendy w dłoni. Jej grób na rzymskim cmentarzu Verano jest miejscem licznych modlitw.

Enrico o żonie

Na pytanie jak udało się Wam być razem w cierpieniu? Enrico odpowiedział:

„Szliśmy razem, ale każdy w swojej roli. Chiara przygotowała się do śmierci i Bóg dawał jej łaskę, żeby była w stanie to zrobić, a mnie dawał łaskę stania pod krzyżem. Płakaliśmy, rozpaczaliśmy, modliliśmy się razem i zawsze znajdowaliśmy ukojenie w Panu. On był naszą siłą! Zawsze czuliśmy się jednością dzięki łasce sakramentu małżeńskiego. W centrum naszej wiary jest Jezus, który zmartwychwstanie, więc i my także zmartwychwstaniemy. Zawsze o tym pamiętaliśmy.

wyznanie Chiary

Chiara w dniu śmierci o poranku wyznała mężowi, że „Boże jarzmo jest słodkie jak żadne inne”. Uparcie wbrew innym wierzyła, że Boża logika jest inna niż jej własna. Jeżeli okażesz Bogu zaufanie, On okaże Ci wsparcie i umocnienie każdego dnia. Da ci siłę, aby żyć godnie i walczyć w imię Boże. Nie zostawi Cię samego/samej. Taka jest Boża logika.

Jak jest dziś? Co czuje Enrico?

„Dzisiaj kocham Chiarę inaczej, ponieważ ciałem jej tu nie ma … A prawda jest taka, że nigdy nie przestało mi jej brakować”.

żródło:

konferencja: Irena

wikipedia

Stacja7.pl

wRodzinie.pl

Aleteia

Gość Niedzielny


2 komentarze

Stanisława · 5 marca 2023 o 20:32

Irenko, dziękuje za wzruszającą konferencję, która pozostanie w mojej pamięci a Tobie Weroniko za przedstawienie Chiary na stronie Dzielnych Niewiast.

Irena · 10 marca 2023 o 10:33

Dzięki Weronika, Stasia za Wasze kochane i wrażliwe Serca ❤️❤️
Chiara to jedna z nas, Dzielna Niewiasta o radosnym i ufającym Sercu ❤️
Niesamowity autorytet dla współczesnych kobiet, żyła w XXI wieku – Święta na te trudne czasy!
Patronka Życia!
Dezycje, które podejmowała czyniły ją Święta.
Jej osobowości, postępowanie i zaufanie Bogu wzbudzają szacunek i podziw 😇

Dziękuję ludziom dobrej woli, którzy wsparli i użyczyli swoich talentów, aby mówić o Chiarze: Ania, Danusia, Krysia, Agnieszka, Marzenka, Stasia, Danusia, Marcin, Andrzej… 🌹🕊

Mocno Was ściskam ❤️💪

Módlmy się o beatyfikację Chiary, a Ona będzie pamiętała o nas 🙏😊

Bóg zapłać

Ps. Klara to imię znaczy jaśniejącą 🌞

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *