Drugie po wakacjach spotkanie Dzielnych Niewiast w Krakowie odbyło się 3 października 2020 r. w Domu Rekolekcyjnym Ojców Redemptorystów. W znanej uczestniczkom formule.

Przed oficjalnym rozpoczęciem – odbyła się tradycyjnie modlitwa różańcowa w intencji kobiet uczestniczących w spotkaniu oraz ich bliskich pozostających w tym czasie w domu. „Teksty rozważań, które przygotowała Ania dotykały głęboko moich przeżyć, emocji, odpowiadały na moje pytania, rozwiewały wątpliwości” – stwierdziła jedna z uczestniczek. Przed obiadem, w części pierwszej spotkania, odbyły się dwa szkolenia: „Ikona – teologia wyrażona kolorem” – warsztat wprowadzający do ikono-pisarstwa oraz „Stanowczo, łagodnie, bez lęku” – wstęp do treningu asertywności. W trakcie przerw oraz po warsztatach uczestniczki mogły skorzystać z cateringu ale… tylko po dezynfekcji rąk. O czym informowały rzucające się w oczy instrukcje. Zresztą na terenie domu, na każdym kroku można było natknąć się na dozowniki z płynem do dezynfekcji. Znaki czasu pandemii. Po obiedzie, czas na relaks i rozmowy. Duchowe spa – jak określała ten popołudniowy czas Alicja – rozpoczęła Eucharystia. Opiekun Dzielnych Niewiast, o. Witold Hetnar celebrował Mszę świętą i wygłosił homilię – komentarz do czytań mszalnych. Po zakończeniu Eucharystii i krótkiej przerwie o. Witold wygłosił konferencję pt.: Czyste serce. W treści nawiązującej do aktu pokuty, który wierni wzbudzają podczas sprawowania Mszy świętej. Była to kolejna konferencja z cyklu Eucharystia – źródło życia – która ma pogłębić wśród Dzielnych Niewiast, zrozumienie znaczenia poszczególnych części Mszy świętej jako ofiary Pana Jezusa. Ojciec Witold pozostawił nam pytania do refleksji. Z nimi i z własnym tobołkiem spraw do omówienia z Panem, udałyśmy się na adorację Najświętszego Sakramentu do kaplicy. Po krótkim uwielbieniu tańcem, potem rozważaniami i modlitwą moderowaną przez Krysię mogłyśmy spędzić czas sam na sam z Panem Jezusem. Ogrzewając się w cieple jego miłości i miłosierdzia – że sparafrazuję określenie Alicji – i na koniec błogosławieństwa z dłoni o. Witolda. Spotkanie zakończyło się wspólnym dzieleniem się przeżyciami dnia i obietnicą codziennej modlitwy za siebie nawzajem przez cały czas, aż do następnego zjazdu. Za mnie będzie modliła się codziennie Ania, a ja za Tetianę. Piękny, słoneczny, pełen przeżyć i wrażeń dzień chylił się ku zachodowi, kiedy rozchodziłyśmy się do domów.

Tekst: Stanisława. Zdjęcia: O.Witold, Irena, Stanisława.

2 Komentarze

  1. Stasiu, pani Redaktor, Niewiasto o odważnym i wrażliwym Sercu – dzięki za relacje/miło poczytać
    Stasia, zdradzę Ci „tajemnice” – modlę się za Anię K. (od Różańca) a za mnie Ojciec Witold – moc wspólnej modlitwy🙏
    Dzięki Ani K., Niewieście o u uśmiechniętym Sercu i Marzence o ciepłym Sercu, w naszej kaplicy były róże dla Jezusa i Maryi – coś pięknego 🌹,a szczególny to miesiąc/październik i Maryjny i Różańcowy 💕
    Wielka radość- wraz z siostrą Anią i innymi, tańczyłysmy razem dla Jezusa „Przychodzisz Panie” i „Zdrowaś Maryjo” 😊

    Pozdrawiam słonecznie 🙋‍♀️

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This div height required for enabling the sticky sidebar