Ikona … „drzwi do wieczności”, „odbicie nieba” …… tajemnica….

I to w tę tajemnicę usiłowała nas, może nie tyle wprowadzić, bo to wymaga dużo więcej czasu, co do niej przybliżyć, prowadząca warsztaty Tetiana.

Dowiedziałyśmy się wiele. Zaskoczenie ? … Jakie to trudne!!!. Nie tylko w warstwie duchowej, bo ikonę „pisze się”  nie maluje, to znaczy kontempluje się tajemnicę i z tej kontemplacji dopiero wypływa obraz.

Sztuka ta jest także niezmiernie wymagająca od strony warsztatowej. To całe godziny, dni i miesiące „wydobywania” kształtów i kolorów, niby określonych sztywnym schematem a jednak przepuszczonych przez osobowość piszącego i zawsze różnych, odbijających jego ducha.

Mogłyśmy w czasie warsztatów nie tylko podziwiać przykłady ikon i dużo się dowiedzieć ale także „zmierzyć się” z praktyczną próbą wykonania szkicu do jednego z elementów obrazu – zajęciem, które początkującym adeptom zajmuje zwykle kilka pierwszych miesięcy nauki ikonopisania.

Czas ciekawy, czas spokojny…przybliżenie do tajemnicy.

Tetiana Vasco – z wykształcenia socjolog, absolwentka Studium Ikonopisania Ecclesia, działa w katechumenacie przy kościele św.Marka w Krakowie.

Z notatek Ani, uczestniczki warsztatu:

Ikona – teologia wyrażona obrazem i kolorem, jej malowanie pisane jest Ewangelią. Piszący jest współautorem Ducha Świętego, przy pisaniu ikony modli się, również za tego, któremu ikona ma być podarowana. Ikona ma swoje zasady, które trzeba zachować. Dotyczy to zarówno materiału, na którym ma być wykonana, rodzaju barwników, sposobu i kolejności ich nakładania oraz samych proporcji postaci. Ikona przyciąga wzrok, nie ma rozpraszać, ale koncentrować.

Tekst: Małgorzata. Zdjęcia: Tetiana, Stanisława, pixabay.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This div height required for enabling the sticky sidebar