Wypowiedziane słowo pozostaje

Czas przemija wypowiedziane słowo pozostaje – tak za Tołstojem – można skomentować wiadomość o przeniesieniu do pracy w Warszawie, Ojca Pawła Drobota – twórcy i opiekuna duchowego dzieła Dzielne Niewiasty.

Co rok, czerwiec, dla Dzielnych Niewiast w Krakowie, jest miesiącem podsumowania trwającej od września formacji. W tym czasie, z miesiąca na miesiąc, w sumie, podczas ośmiu konferencji zainicjowanych przez Ojca Pawła, podążałyśmy drogą uzdrowienia wewnętrznego, drogą wprowadzania zmian w naszym życiu, ku wzrastaniu. W czasie tej wędrówki, towarzyszył nam obraz ogrodu – metafory naszego życia. Jak ogrodniczka o ogród, tak my o swoje życie powinnyśmy dbać, pielęgnować, by wzrastać, rozwijać  swoje talenty, umiejętności, zdolności.

We wrześniu mogłyśmy zabrać ze sobą małą sadzonkę trzykrotki, by obserwując jej wzrost, nie zapominać o własnej woli wzrastania, dbania o siebie i warunki do osobistego rozwoju. Inspiracji i okazji do tego nie zabrakło podczas comiesięcznych, sobotnich warsztatów, konferencji, homilii, grup dzielenia czy osobistych rozmów. Także w czerwcu spotkanie przebiegało według utrwalonego już schematu.

Po modlitwie różańcowej, odbył się warsztat  „W gąszczu naszych potrzeb i uczuć”, prowadzony przez przez Igę Glapińską – psychologa i psychoterapeutkę.

Potem nastąpił czas na próby tańca, śpiewu, wypożyczenie książek ze zbiorów Dzielnych Niewiast, obiad i wzajemne pogaduchy przy kawie i pysznościach domowej roboty przygotowanych przez uczestniczki spotkania.

Wreszcie uwielbienie i Msza św. z homilią Ojca Pawła. Duchowe spa – jak nazywała popołudniowy blok spotkania, pierwsza liderka Dzielnych Niewiast – Alicja Jewuła.  Ojciec Paweł, jak zawsze nawiązał do Słowa Bożego czytanego w dniu odprawiania liturgii. Odwołując się do zapewnień Pana Jezusa: „O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje” (J.16,23), mówił o potrzebie modlitwy do Boga, w odwołaniu do autorytetu Pana Jezusa. Potrzebie modlitwy, ze świadomością, że „jesteś stworzona na obraz i podobieństwo do Ojca w Niebie, swego Stworzyciela”. Modlitwy, która prowadzi do silnej więzi z Bogiem, relacji, w której najważniejsza jest miłość. ON zaprasza Cię do formowania, pielęgnowania życia, świadomie i konsekwentnie.

W tym miejscu, Ojciec Paweł przypomniał najważniejsze wątki, jakie pojawiły się podczas konferencji w ciągu minionego roku.  Ważne, byś pozwoliła na miłość Boga, przyjęła ją. Na nią się nie zasługuje, jest darem Boga dla Ciebie, bez żadnych warunków do spełnienia – mówił.

Pamiętaj o łasce przebaczenia. Nienawiść to choroba duchowa, otwiera rany, sprawia ból, zamyka w przeszłości, jak w więzieniu. Lekarstwem na tę chorobę jest przebaczenie, świadoma i dobrowolna decyzja, która rozpoczyna uzdrowienie uczuć. Uczuć, które zranione sprawiają, że nie dostrzegasz wokół piękna, radości, dobra, nie dostrzegasz nawet Boga. Wpadasz w pustkę, która równoznaczna jest z samotnością, opuszczeniem. A przecież możesz stanąć przed Panem i zawołać słowami psalmu trzydziestego dziewątego (Ps 139, 23):

„Zbadaj mnie, Boże, i poznaj moje serce; doświadcz i poznaj moje troski, i zobacz, czy jestem na drodze nieprawej, a skieruj mnie na drogę odwieczną!”

Podobnie jak uczucia, także zranione wspomnienia powodują zastój w twoim życiu. Blokują cię przyrzeczenia typu „już nigdy więcej!” „to już się nie powtórzy!”, „nigdy więcej tego nie zrobię!”. Wyrzeknij się ich, byś mogła pójść do przodu, bez lęku, że coś znowu może się powtórzyć, że plany się nie powiodą. Zajmij się tym, co w życiu jest ważne. Patrz w przyszłość.

Pielęgnuj przyjaźnie. Dzięki przyjaźni rozwijasz się jak wspaniały kwiat. Nigdy nie jest za późno na poznawanie nowych ludzi, doświadczanie przyjaźni. Świętuj i celebruj ważne chwile w twoim życiu i w życiu twoich przyjaciół i bliskich. Nie przegap czasu zbierania owoców, ciesz się nim.

Wylecz się z choroby narzekania. Na nią najlepszym lekarstwem jest wdzięczność. Bądź wdzięczna. Dostrzegaj w sobie piekno i dziękuj za nie. Zdecyduj się dziękować i być wdzięczna za wszystko co Cię w życiu spotyka. Także za sytuacje po ludzku trudne i bolesne. Bóg pragnie, byś była przepełniona uczuciem wdzięczności i oddawała mu wszystkie te sprawy, za które jesteś wdzięczna.

Po Mszy św. Agnieszka wygłosiła konferencję na temat:  „Cierpliwość i wytrwałość”. Ostatnią z cyklu na drodze uzdrowienia. Oprócz cytatu z Księgi Koheleta:  „Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina a wszystkie sprawy pod niebem: Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono” (Koh 3, 1-2), biorę z niej dla siebie zadania:

Zrób listę spraw, które wymagają pielęgnowania w twoim życiu np.: modlitwa, przyjaźń, nowe znajomości itd…

Zrób listę spraw, które już warto porzucić np.: nałogi, nawyki lub przyzwyczajenia, które marnują czas, toksyczne relacje itd…

Po konferencji, wystawienie Najświętszego Sakramentu, adoracja i czas, który zwalnia. Czas na medytację,  w kontakcie z sobą, w kontakcie z Nim. Czas na opalanie duszy w  promienich Jego łaski – jak mawiała Alicja. Po zakończeniu adoracji, w małych grupach dzieliłyśmy się doświadczeniami z postępów w naszym życiu, jak przeżywamy różne trudne sytuacje i jak z nich wychodzimy, jak te sytuacje wpływają na nasze relacje z Bogiem. Z jakimi uczuciami zmagamy się teraz. Lubię ten czas dzielenia się sobą. Zawsze głęboko porusza mnie ten moment zgody na spojrzenie w głąb bratniej duszy.

Na zakończenie dnia wspólnie dzieliłyśmy się przeżyciami ze spotkania. Jak zwykle towarzyszył nam Ojciec Paweł. W kontekście JEGO przeniesienia, nie mogło obyć się bez wspomnień. Spotykamy się od 2012 roku i ten okres nauczania Ojca, naszego formowania się, doskonalenia w wierze, radosnego, a przy tym głębokiego, przeżywania wiary, budowania relacji z Bogiem był dla nas czasem ważnym. Chociaż Ojciec obiecał, że będzie jeszcze na naszym wrześniowym spotkaniu i na oficjalne pożegnanie będzie wtedy czas, to już teraz nie sposób było zatrzymać w sobie i nie wyrazić wdzięczności za powołanie dzieła Dzielne Niewiasty. Wytrwałe towarzyszenie nam na drodze formacji duchowej i życiowej, w posłudze kapłana, spowiednika ale także powiernika, doradcy w sprawach trudnych, w tych chwilach, gdy Ojciec był do dyspozycji podczas indywidualnych rozmów. I najważniejsze, za świadectwo wiary i ewangelizacyjny zapał w licznych pomysłach i dziełach. Niech Bóg będzie uwielbiony w Twoim kapłaństwie Ojcze Pawle.

Tekst i zdjęcia: Stanisława

4 myśli do „Wypowiedziane słowo pozostaje”

  1. Tak, Beatko, masz rację bardzo brakuje zdjęć. Z przyjemnością obejrzałabym fotorelację ze spotkania. Może otrzymam od kogoś zdjęcia dobrej jakości, to wtedy przygotuję galerię.
    Ściskam Cię serdecznie Piękna Kobieto!
    I bardzo dziękuję za kometarz:)

  2. Ach, piękny to był czas, czas Łaski od Pana, mam na myśli zarówno spotkanie DN w czerwcu jak i te wszystkie lata z DN w Krakowie. Stasiu dziękuję Ci za ten tekst bardzo… Chwalmy Pana bo jest dobry !

    1. Ann.K, dziękuję:)
      Czuję i myślę tak samo. Chwalmy Pana!
      Wczoraj miałam okazję rozmawiać z osobą – członkiem wspólnoty – której opiekun duchowy został właśnie przeniesiony na inną placówkę. „Odejdę ze wspólnoty, bo bez X. to już nie ma sensu. Przyszłość wspólnoty jest niepewna” – usłyszałam komentarz do zaistniałej u Nich sytuacji. Nasza przyszłość jest pewna – odpowiedziałam – wiemy dokąd zdążąmy i kto nas prowadzi. Nasza rozmowa trwała długo. Gdy rozstawaliśmy się, już nie było mowy o pożegnaniu ze wspólnotą. Ochodząc, myślałam o tym jak wiele nauczyłam się podczas formacji w Dzielnych Niewiastach. Zdecydowanie nie umiałabym prowadzić dyskursu o wierze nie mając za sobą doświadczenia modlitwy, uwielbienia, jeszcze nie doskonałej, ale jednak powoli pogłebianej umiejętności czytania Słowa. Ściskam Cię Ann i do zobaczenia we wrześniu:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *