Wrocławski listopad, listopadowy Wrocław …

Nasze spotkanie w ostatnią sobotę listopada sprawiło nam wiele radości. Zapraszamy do lektury.

Spotkałyśmy się w przeddzień świętego czasu Adwentu – 26 listopada. Z radością powitałyśmy panie, które pojawiły się po raz pierwszy, i te, które odwiedziły nas po długiej przerwie.
Ojciec Ryszard Niziołek CSsR rozpoczął spotkanie od wspólnej modlitwy. Cieszymy się, że odbyły się wszystkie zaplanowane warsztaty:
– psychodietetyczny,
– rozwoju osobistego,
– finansowy.

Oto relacje uczestniczek.
Monika napisała:
Listopadowy warsztat prowadzony przez Dorotę Wroczyńską odbył się pt. Oswoić ból – cz. I Ból fizyczny. Dowiedziałyśmy się na nim m.in. czym on jest, jakie są jego typy, jak można sobie z nim radzić, np. otrzymałyśmy wiele cennych informacji i wskazówek na temat leków (działanie, przyjmowanie). Okazało się także, że istnieje przyjęta w medycynie 10-cio stopniowa skala oceny bólu, przy pomocy której pacjent może powiedzieć lekarzowi więcej, nie tylko o jego umiejscowieniu czy charakterze.

Po przerwie natomiast przyszedł czas na „wyrażenie siebie” przy pomocy – ku ogólnej uciesze – gliny do prac artystycznych. Miałyśmy za zadanie „ulepić swój ból” w wybranej postaci a następnie dowolnie „odebrać mu władzę”, tak, by już nie był tak straszny, ostry, mocny. Powstały figurki o niemiłym wyglądzie: kolczaste, rogate, piegowate, by po chwili zostać sprasowane itp. Bardzo kojące doświadczenie a cały warsztat owocny. Dziękuję.

Wrażenia Elżbiety:
Od jakiegoś czasu chciałam uczestniczyć w warsztatach o finansach, jednak coś stawało mi na przeszkodzie, ale gdy razem z mężem i córkami przyjęliśmy Jezusa za naszego Pana i Króla 20 listopada, to okazało się, że już w najbliższą sobotę 26 listopada miałam okazję, aby przeżyć te warsztaty, a potem podzielić się z rodziną przemyśleniami. Cieszę się, bo teraz mam większą wiarę w to, że Pan Jezus pomoże nam uporządkować finanse z korzyścią dla naszej rodziny. Polecam.

Warsztaty o psychodietetyce:

Po wytężonej pracy dla ciała czekał na nas dobry domowy obiad, a potem rozpoczął się blok dla ducha. Uwielbienie, które przebiegło w rozśpiewanej atmosferze, poprzedziło Mszę Św., w czasie której modliłyśmy się w intencji wszystkich Dzielnych Niewiast i ich rodzin.

A potem . . .
Potem panie wróciły do sali, która przemieniła się we wnętrze ekskluzywnej kwiaciarni, gdzie oprócz roślin i kwiatów można było zobaczyć porcelanowe figurki, świece w różnych kształtach i kolorach, a szczególnego klimatu dodawały zapalone małe świeczuszki typu tea-light.

Niestety nie możemy zdradzić wielu szczegółów konferencji. Możemy przekazać jej tytuł: ”Samarytanka – reorientacja pragnień”. Rozważałyśmy sytuację zarówno Samarytanki, jak i Jezusa; patrzyłyśmy w serce zarówno tej kobiety, jak i Jezusa; słuchałyśmy, jak owo poranione serce Samarytanki – wyschłe jak pustynia i spragnione miłości – odrodziło się po rozmowie z Jezusem. Poznałyśmy, co było tajemnicą owej przemiany. Teraz już wiemy, gdzie znajduje się źródło wody żywej. Mogłyśmy także wysłuchać świadectwa Marzeny, która mówiła, jak w swoim życiu spotkała Jezusa.

Adoracja Najświętszego Sakramentu była sposobnością, by opowiedzieć Jezusowi o swoich ukrytych pragnieniach, lękach i o tym wszystkim, co zamyka nasze serca, czyniąc z nich zaskorupiałą ziemię zamiast żyznego ogrodu i oazy pełnej życia.

Dodatkowym i bardzo miłym zaskoczeniem była możliwość poznania aktualnego zdjęcia Pana Jezusa. To zdjęcie zostało zrobione przez włoskiego mistyka i stygmatyka, brata Elię z Calvo. Więcej informacji na ten temat można znaleźć TUTAJ

Czas dzielenia w grupkach przyniósł dużo dobrego, bowiem rozmawiałyśmy o pragnieniach, które dzięki konferencji stały się dla nas nazwane, zdefiniowane i bardziej oczywiste.
Dzień zakończyła wspólna pyszna kolacja i postanowienie modlitwy za swoją sąsiadkę przy stole.

Kolejne spotkanie Dzielnych Niewiast we Wrocławiu odbędzie się w styczniu 2017 r.
Zapraszamy na kolejną konferencję z cyklu „Jezus i kobiety Nowego Testamentu”, której tytuł brzmi: „Kobieta cierpiąca na krwotok – pochwycone serce córki”.

 

 

Jedna myśl do “Wrocławski listopad, listopadowy Wrocław …”

  1. Dla mnie to bardzo fajne miejsce. Inspirujące i odprężające. Coś dla ducha i coś dla ciała. Na pewno będę na kolejnych spotkaniach i szczerze każdej Pani polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *