Wakacyjnie o… sukienkach

Latem wiele kobiet i dziewcząt wybiera sukienki jako „numer jeden” swojej garderoby. Może dlatego, że sukienki są po prostu przewiewne,  a przy tym kolorowe i bardzo kobiece. Dopasowują się  do każdego typu figury. Dodatkowo, jak zauważyłam,  wpływają na sposób poruszania się, dodając nam  wiele gracji i wdzięku.

Rodzaje sukienek

Czy wiemy, jak bogaty jest świat sukienek i sukni? Niżej przygotowałam przegląd różnych ich typów.

Sukienka casualowa – do noszenia na co dzień, w domu czy pracy, także na spacerze. Mamy ogromny wybór fasonów, kolorów i wzorów, tu każda pani, niezależnie od wieku i figury coś dla siebie wybierze. Osobiście z wielką przyjemnością patrzę, jak wiele kobiet nosi sukienki nie czekając na specjalne okazje, ale jako strój na zwykłe dni tygodnia.

Sukienka dresowa/sportowa – to sukienka, która łączy  wygodę i sportowy look, wyróżnia ją szara ( choć nie tylko) dzianina, luźny fason  i prostota kroju.

 

 

 

 

Suknia koktajlowa – rodzaj szykownej sukienki, noszonej w sytuacjach wymagających elegancji w ciągu dnia. Występuje w trzech długościach: do połowy łydek (midi), do połowy   kolana oraz kilka lub kilkanaście centymetrów przed kolanem (mini). Kiedy zakładamy? Choć z zasady jest strojem dziennym, bardzo powszechnie spotyka się ją na weselach, zabawach   sylwestrowych, studniówkach, uroczystościach rodzinnych itp.

 

 

Suknia wieczorowa – uroczysty strój kobiecy na wielkie uroczystości jak gale, rauty, wręczanie nagród, finały itp wydarzenia. Typowa długość to  maxi. Kiedy zakładamy? Suknia odpowiednia dla osoby posiadającej status VIP-a. Także w sytuacji, gdy pani jest zaproszona jako osoba towarzysząca VIP – a. Jeśli przypadnie ci rola prowadzącej wydarzenie lub gospodyni imprezy, suknia wieczorowa jest jak najbardziej odpowiednim ubiorem. Zwróćmy uwagę, że z reguły tak właśnie ubierają się prezenterki telewizyjne prowadząc np. festiwal.

Suknia balowa – najbardziej uroczysty strój kobiecy o długości do kostek (maxi). Suknia wyjątkowo ozdobna, często obficie marszczona, kloszowana lub z trenem. Z eleganckimi dodatkami jak etola, bolerko czy pióra. Suknie te jeszcze 150 lat temu były… strojem dziennym arystokracji. Dziś panie zakładają je od wielkiego dzwonu. Ale  zachowały swój niezwykły urok. Osobiście polecam. Dla każdej z nas to naprawdę   niezwykłe przeżycie móc ubrać taki właśnie strój. Kiedy zakładać? Zawsze, gdy na zaproszeniu pojawia się hasło „white tie”  lub „black tie”. W języku dress codu oznacza to  wydarzenie   najwyższej rangi.

Styliści sami podkreślają, że różnica między suknią balową a wieczorową nieco się zaciera i jest umowna. Ja zwrócę uwagę na aspekt funkcjonalności. Suknia balowa to taka, w której kobieta może swobodnie tańczyć. Stąd suknie balowe są z reguły kloszowane, dające swobodę ruchu. Suknie wieczorowe są z reguły bliżej ciała, taliowane, a nawet mocno opięte.

Zachęcam, by w swojej szafie posiadać chociaż jedną suknię „do zadań specjalnych”czyli koktajlową lub wieczorową.

Czy chcemy wyglądać jak Audrey Hepburn na „Śniadaniu u Tiffaniego”? Choć to kultowa kreacja stylizacyjna, dziś już nie kopiujemy mody, a odkrywamy i podkreślamy ubraniem własną indywidualność i niepowtarzalność. Bo moda to obszar codziennej kreacji, zabawa kolorem i fasonem. I mnóstwo pozytywnych emocji. Sprawdzone źródło satysfakcji na każdy dzień.

Zapraszam do komentowania wpisu. Jak często chodzicie w sukienkach? Kto jest dla was inspiracją? Podzielcie się swoimi odczuciami.

tekst i redakcja: Marzena  zdjęcia: Pixabay

2 myśli do „Wakacyjnie o… sukienkach”

  1. Ooo jaki relaksujący temat 🙂 Sukienki i spódnice pokochałam- myślę , że od momentu zaakceptowania kobiecości we wszystkich wymiarach. W mojej garderobie dominują sukienki casualowe . Piękne fasony, zwiewne tkaniny, przyjemne kolory, przystępne ceny. Rzeczywiście, każda z nas może wyszperać coś dla siebie i wyglądać pięknie. „Lato , lato, lato ech że ty…” 🙂

  2. Kilka lat temu przeprosiłam się z sukienką jako taką i mam ich teraz w swojej szafie po kilka na ciepłą i zimną porę roku. W lecie rzadko chodzę w spodniach, bo to jedyna okazja, żeby wdziać na siebie coś przewiewnego i nie przylegającego do ciała. Są to jednak głównie spódnice, sukienki zakładam raczej na specjalne okazje, ale taką jest także wyjście do kina! Dziewczyny, kobiety: noście kiecki, w nich wyglądamy po prostu wdzięcznie i elegancko – i tak się też czujemy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *