Teraz moje serce jest nasycone i uciszone

Te słowa usłyszałam  od młodej kobiety, która po złożeniu ślubów została członkinią Świeckiego Instytut Życia Konsekrowanego.

Kim są?

Świeckie osoby konsekrowane dalej pozostają w świecie.  Pracują we wszystkich możliwych zawodach. Mieszkają same lub przy rodzinie. Ubierają się i żyją jak większość z nas. A jednocześnie należą całkowicie do Jezusa. Niosą Go do wszystkich tych miejsc, gdzie Opatrzność je zaprowadzi. Żyją ewangelicznym radykalizmem łącząc go z prostotą życia i duchem służby. Wnoszą pokój w skonfliktowane środowiska. Z wyczuciem dla potrzeb duchowych drugiego człowieka zachęcają do praktyk religijnych, mówią o rekolekcjach, wyszukują kapłana jako spowiednika i podejmują wiele innych działań, które uznają za pożyteczne. A przede wszystkim zanoszą te sprawy przed Najświętszy Sakrament i łączą z ofiarą Mszy św.  Tam z Jezusem, swoim Boskim Oblubieńcem, powierzają dusze Bogu Ojcu, Matce Najświętszej, opiece aniołów i wstawiennictwu Świętych. Ten wkład modlitwy, wzmocnionej praktykami postu i różnych form umartwienia, ma zasadnicze znaczenie dla apostolskiego oddziaływania.  Bardzo troszczą się też o wierność przyjętym ślubom, o świętość swej duszy, dobrze to rozumiejąc, że skuteczność apostolska jest wprost proporcjonalna do osobistej świętości.

Mówi się, że osoby duchowne to jakby znaki drogowe na naszej ścieżce życia.  Świeckie osoby konsekrowane można wobec tego porównać do  znaków poziomych. Te znaki są wtopione w samą drogę, przez to może mniej widoczne, ale równie ważne i potrzebne np wskazują krawędź jezdni.  Czasem używa się innego porównania. Jeżeli Kościół to mistyczne ciało Chrystusa, które ma liczne członki, to świeckie osoby konsekrowane są jakby naskórkiem, przez który wiele osób poza wspólnotą wierzących może dotknąć spraw wiary, poczuć ciepło miłości Boga Ojca i być przez Niego przygarniętymi.

Dla kogo?

Swoje powołanie odczytują dziewczęta i młode kobiety. Ale także te dojrzałe. Czasem Jezus puka do serca kobiet owdowiałych lub samotnych. To zawsze Jego wybór. Jego cichy głos , dyskretne zaproszenie, które słyszy kobiece serce: Jeśli chcesz, pójdź za Mną.  Poznać można je czasem po upodobaniu, jakie   serce znajduje w perspektywie oddania się Jezusowi.  

Stawanie się matką wielu dusz.

Ślubowanie czystości ma taki właśnie nadprzyrodzony sens – duchowe macierzyństwo. Macierzyństwo fizyczne jest przepięknym darem Bożym i pierwszym błogosławieństwem, jakie człowiek usłyszał w raju „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się”. Błogosławieństwo tak potężne, że nie zniweczył go nawet grzech pierworodny. Matka biologiczna rodzi dziecko do życia doczesnego, a osoba konsekrowana rodzi  do życia wiecznego. To dlatego macierzyństwo duchowe stoi wyżej od przyrodzonego.

Dziewica konsekrowana a świecka osoba konsekrowana – czym się różni?

Przez akt konsekracji czyli poświęcenia się na wyłączność Bogu, obie te kobiety stają się oblubienicami Jezusa. W ten sposób ich sytuacja jest identyczna. Różni ich jedynie sposób przynależności. Dziewice konsekrowane żyją w świecie podlegając bezpośrednio biskupowi, na ręce którego złożyły śluby. Świeckie osoby konsekrowane zrzeszone są w danym Instytucie, co oznacza, że mają nad sobą władzę Instytutu (wybieranego spośród członkiń w drodze głosowania), swoje konstytucje, formację, posiadają domy rekolekcyjne, prowadzą  wiele  form aktywności właściwych dla wspólnoty np. organizują rekolekcje, prowadzą działalność wydawniczą, partycypują w dobrach duchowych rodziny zakonnej, do której są agregowane itp.

Co zatem różni Instytut od zakonu?

Wspólnoty zakonne to życie wspólne, pod jednym dachem. Także wspólny strój zakonny ( choć są też siostry bezhabitowe), czyli życie razem. Osoby świeckie konsekrowane pozostają w świecie, w swoich dotychczasowych miejscach zamieszkania. Nie zmieniają zawodu, nie przeprowadzają się. Pozostają tam, gdzie dotychczas. Żyją życiem typowym dla osoby świeckiej: pracują na etat, uczestniczą w wydarzeniach kulturalnych, włączają się w wolontariat, biorą udział w różnych wspólnotach przy swoich parafiach itp. Są jak jedne z nas. Jednocześnie emanują duchem ośmiu błogosławieństw. Życiem dają przykład żywej wiary i zaufania do Opatrzności Bożej. Wspierają wiele inicjatyw, dając swój czas i zaangażowanie. Matkują, gdzie widzą brak troski, niosąc pociechę i serdeczną obecność. Pozwalają, by Jezus, którego kochają i któremu służą, poprzez ich oddanie docierał do jak największej liczby dusz. Zwłaszcza tych wszystkich, którzy się źle mają.

 

Posłuchaj córko, spójrz i nakłoń swego ucha, zapomnij o twym narodzie, o domu twego ojca, Król pragnie twego piękna, oddaj Mu pokłon…

 

 

tekst i redakcja : Marzena     zdjęcia : Pixabay, Fronda

2 myśli do „Teraz moje serce jest nasycone i uciszone”

    1. Cieszę się, jeśli post okazał się pomocny.
      Opublikowałam go z myślą o samotnych kobietach, które żyją Ewangelią na co dzień, szukając jednocześnie swojego powołania. Świeckie Instytuty Życia Konsekrowanego to dar Ducha św. dla Kościoła od 1947r. Zatem w perspektywie jego dwutysiącletniej historii dar ten jest czymś nowym. A równocześnie, w co mocno wierze, jest to dar właśnie na obecne czasy. Warto wiedzieć, dziękować i podziwiać, że wśród tylu różnych form życia konsekrowanego ( zgromadzenia czynne, misyjne, kontemplacyjne, bezhabitowe) jest miejsce na instytuty świeckie.
      Zawsze też zadziwia mnie, że wśród tej różnorodności Kościół zachowuje jedność. I za to także go kocham.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *