Takie kobiece…?

Przeżywają je nie tylko kobiety, ale bywają uznawane za nieodłączne towarzyszki płci pięknej. Urocze, czasem gwałtowne, ale zawsze – nadające codzienności niepowtarzalny smak. Bez dwóch zdań są nam potrzebne, choć czasem bywają trudne…

Emocje – znamy je?

Spotkanie Dzielnych Niewiast Junior było okazją, by przekonać się, jak wiele z nich nam umyka. W nazywaniu tego, czego doświadczamy, zatrzymujemy się często na tych kilku (kilkunastu?) określeniach, którymi operujemy od lat – wobec siebie samych i naszych najbliższych. Z całej palety przeżyć dotykamy warstwy zewnętrznej i… pozostajemy na niej, dziwiąc się temu, co dzieje się głęboko w nas.

Pierwsze ze spotkań warszawskich Juniorek poświęcone było nazywaniu i rozpoznawaniu emocji. Młodsza grupa dziewczynek czyniła to poprzez prace plastyczne i tworzenie Mapy Emocji, starsza – poprzez ruch i dramę. Mamy i Babcie w tym czasie dzieliły się własnym doświadczeniem w rozmowie i pracy w grupach.

Spojrzenia…

Po warsztatach uczestniczka z młodszej grupy stwierdziła z przekonaniem:

takie spotkania mogłabym mieć co tydzień

a Mamy pisały tak:

Bardzo cieszę się, że w Dzień Pański mogłyśmy oddać się całkowicie swojej kobiecości, przede wszystkim zobaczyć świat emocji. To była przepiękna niedziela. Chciałabym takiej dla moich mężczyzn.

Myślę że wielu mamom łatwiej wyjść z domu na pół dnia niż na cały, zabierając ze sobą jeszcze córkę. Bardzo umocniło mnie to spotkanie, dało mi siły na cały tydzień(…) Na tym spotkaniu poczułam moc wspólnoty.

Maria prowadząca warsztaty ze starszą grupą dziewcząt podkreśla:

Doświadczenie wyjątkowego spotkania Dzielnych Niewiast Junior to pięknie spędzona niedziela. Wymiar świętowania tego dnia podkreśliło wspólne przeżycie Eucharystii, na której byliśmy całą rodziną. Po Mszy Świętej przeżytej w kameralnej, wspólnotowej atmosferze oraz po wspólnej herbacie z ciastem, rozeszłyśmy się już w kobiecym gronie mam i córek na swoje warsztaty, gdzie w trzech grupach mogłyśmy przyjrzeć się temu czym są emocje i jak ważne jest, aby o nich wiedzieć, akceptować je i nazywać. W grupie starszych dziewcząt, w kameralnym gronie udało nam się doświadczyć różnych emocji, poprzez kontakt z innymi i wchodzenie w rolę. Przyglądałyśmy się źródłom uczuć i temu jak można je wyrażać. Udało się porozmawiać o tym, że uczucia po prostu są i nie podlegają podziałom na dobre i złe. Poprzez wspólne działania i zaangażowanie dałyśmy sobie otwartość, akceptację i życzliwość, co było bardzo cennym doświadczeniem. Dziękuję za całe spotkanie, a swojej grupie szczególnie za czas spędzony na warsztacie:)

Szczególny czas

Ta niedziela rzeczywiście była szczególna. Po wielu miesiącach modlitwy, przygotowań, rozmów dzięki Bożemu prowadzeniu i otwartym sercom wielu osób mogłyśmy zainaugurować spotkania Juniorek w Warszawie. Gościnność, życzliwość i zaufanie tak ze strony Ojców Redemptorystów – gospodarzy parafii, jak i Sióstr Służebniczek posługujących w Oratorium i zakrystii stworzyły przestrzeń, dzięki której mogłyśmy doświadczać, jak Bóg troszczy się o nas w naszej kobiecości.

„Ludzkimi więzami…”

Patrząc na pogrążone w rozmowie Mamy, nawiązujące nowe znajomości dziewczynki czy zamyślone – podczas warsztatów – twarze myślałam: „jesteś wielki Panie i to jest Twoje dzieło…”. W Księdze Ozeasza są takie słowa: Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości” (Oz 11,4). Tak nas Pan Bóg do siebie prowadzi – posługując się czyimś słowem, pragnieniem dobra, otwartością na działanie. I dzieje się niemal to samo, co za czasów Jezusa – Apostołowie mówili jeden do drugiego: „chodź i zobacz” – a od tego zaproszenia rozpoczynała się niezwykła, bardzo osobista relacja człowieka z Bogiem. Pragnienie dobra w nas, słowo zachęty, radość mogą się stać dla nas samych i dla tych, którym o tym doświadczeniu opowiemy początkiem wielkiej i przewyższającej wszelkie nasze wyobrażenia przygody z Jezusem.

One thought on “Takie kobiece…?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *