Święto św. Marii Magdaleny – 22 lipca

O tej, która pierwsza ujrzała zmartwychwstałego Jezusa i komputerowej rekonstrukcji jej twarzy, o peregrynacji relikwii dłoni, która zachowuje naturalną ciepłotę, o siostrach magdalenkach i miejscowości niedaleko Krakowa, gdzie bracia pokutnicy w szczególny sposób czczą swoją patronkę, a wizyta w tym miejscu może na zawsze przemienić twe życie.

Znamy historię Marii Magdaleny. To owa niewiasta uwolniona z mocy siedmiu złych duchów, która potem z innymi kobietami podążała za Jezusem i apostołami, usługując im. Spotykamy ją pod krzyżem Jezusa Chrystusa na Golgocie i razem z nią adorujemy konanie naszego Pana. A następnego ranka po szabacie, gdy jeszcze jest ciemno, podążamy z nią do grobu, w którym złożono Jezusa.

Tam Maria Magdalena przeżywa szok, bo nie znajduje ciała swego Mistrza, a tak bardzo chciała Je namaścić drogocennym olejem, by ceremonii pogrzebu stało się zadość. Jednak za chwilę słyszymy czułe wołanie: ‘Mario’. Oto żywy Jezus tym zawołaniem wyrywa jej obolałą duszę z cierpienia i wypełnia radością bez granic. On, który jest Życiem i źródłem nadziei, prosi Marię, by poszła i powiedziała apostołom, że On żyje. Maria Magdalena jako pierwsza z ludzi ma zaszczyt oglądania Zmartwychwstałego Jezusa.

Bardzo lubię św. Marię Magdalenę. Za co? Jesteśmy podobne… ona była grzesznicą, która odnalazła prawdę o sobie i Bogu i ja jestem grzesznicą, która szuka oblicza Boga. Moment, gdy uświadomiłam sobie, że jestem grzesznicą, był doświadczeniem wyzwalającym i dającym wolność. Zeszłam z piedestału doskonałości, zostawiłam moje błędne wyobrażenia o sobie samej, uznałam, że nie jestem samowystarczalna i że wszystko jest łaską Boga. Zrozumiałam, jak wiele spraw w życiu opacznie pojmowałam. I zaczęłam wołać o pomoc, bo nie wiedziałam, jak dalej mam żyć. Wołałam też miłosierdzia Boga. Ktoś dużo później uświadomił mi, że w tamtej sytuacji miałam do niego największe prawo. Wiem, że grzesznicą jestem do końca swych dni. Ale ta prawda nie przytłacza mnie, ani nie hańbi. Wzmaga pragnienie Boga.

Wróćmy jednak do św. Marii Magdaleny.

O jej późniejszym życiu istnieją tylko legendy. Najsłynniejsza z nich, z tzw. cyklu legend prowansalskich z X/XI w. podaje, że wraz ze swoją siostrą Martą i bratem Łazarzem udała się statkiem do południowej Francji, gdzie głosiła Ewangelię lub żyła jako pokutnica w pobliżu Aix-en-Provence. Dziś dwie miejscowości francuskie  Včzelay w Burgundii oraz St-Maximin-la-Sainte-Baume w Prowansji deklarują, że są w posiadaniu relikwii świętej. W obu do dziś wielką czcią otaczana jest postać św. Marii Magdaleny, do której przybywają wciąż ogromne rzesze pielgrzymów szczególnie na dzień jej liturgicznego wspomnienia.

I tu przekazuję ciekawą informację o tym, że naukowcy – na podstawie szczątków z miasteczka St-Maximin-la-Sainte-Baume – zrekonstruowali komputerowo wygląd twarzy wykorzystując do badań znajdującą się tam kobiecą czaszkę, którą Kościół czci jako relikwię czaszki Marii Magdaleny. Szczegóły dotyczące tej akcji są dostępne tutaj.

Z kolei tradycja prawosławna opowiada o tym, jak Maria Magdalena znalazła się w Rzymie, gdzie ze słowami „Chrystus Zmartwychwstał” przyniosła groźnemu cesarzowi Tyberiuszowi jajo – symbol śmierci, z której rodzi się życie – i opowiedziała o bezprawnym skazaniu na śmierć Jezusa. Według podań jajo w ręku cesarza zmieniło kolor na czerwony. Później, podobnie jak apostołowie, Maria Magdalena podróżowała głosząc Dobrą Nowinę w krajach pomiędzy Italią i Azją Mniejszą. Gdy przybyła do Efezu, dołączyła do apostoła Jana, by wraz z nim szerzyć wiarę chrześcijańską. Czyniła to do zakończenia swego życia. Zmarła w Efezie, a jej relikwie w 899 r. zostały przeniesione przez cesarza bizantyjskiego Leona VI Mądrego do Konstantynopola. Kościół Wschodni pragnąc uczcić ją jako pierwszego świadka Zmartwychwstania, nazywa ją Apostołką Apostołów.

W sierpniu 2014 r. w Polsce miała miejsce peregrynacja relikwii św. Marii Magdaleny – cudownej dłoni świętej, równej Apostołom, oraz cząstki drogocennego drzewa Krzyża Pańskiego. Mnisi z Góry Athos, którzy przywieźli relikwie, nie udzielali wówczas żadnych wywiadów. Ksiądz Adam Misijuk z prawosławnej parafii św. Jana Klimaka w Warszawie wyjaśnił: „Niezwykłość tych relikwii polega m.in. na tym, że dłoń jest nietknięta rozkładem i wciąż utrzymuje temperaturę ludzkiego ciała. Wydziela też bardzo przyjemną woń”.

Relikwie te można było uczcić także we Wrocławiu, w Soborze Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy przy ul. Św. Mikołaja. Do udziału w uroczystościach byli zaproszeni kapłani i wierni innych wyznań. I ja tam byłam. Mogłam pierwszy raz w życiu zobaczyć wnętrze prawosławnej katedry i przypatrywać się, jak prawosławni bracia adorują święte ikony. To było duże przeżycie. Relikwie były umieszczone w relikwiarzu w kształcie kunsztownie zdobionej szkatuły. Cała świątynia była wypełniona ludźmi i trzeba było stać w długiej kolejce, by móc ucałować relikwie. Panie, które miały umalowane usta niestety nie mogły tego uczynić z wiadomych względów – by nie pobrudzić szminką relikwiarza. Przed podejściem do relikwiarza musiałam upiąć długie włosy, tak by nie dotknęły relikwii. Zabezpieczenia relikwiarza nie pozwoliły na to, by poczuć wydzielany miły zapach. Jeden z mnichów był tak uprzejmy, że na chwilę wstrzymał ruch, bym mogła zrobić zdjęcie relikwii. Wiele osób dawało swoje medaliki i obrazki, by mnisi potarli je o relikwiarz. Też tak zrobiłam. Katedra była otwarta do późna w nocy, by wierni mogli oddać cześć drzewu Życiodajnego Krzyża Pańskiego i św. Marii Magdalenie.

Przedstawiam krótki fragment Akatystu, który tamtego dnia wybrzmiał w katedrze prawosławnej na cześć świętej, równej apostołom, Marii Magdaleny:

Kondakion 1.

Przygotowana przez Pana do równej apostołom posługi, święta Mario Magdaleno w ślad za Umiłowanym Chrystusem podążyłaś; przeto w pieśniach z miłością wychwalamy cię, ty zaś, jako mająca śmiałość wielką przed Panem ze wszystkich nas nieszczęść przez modlitwy twe wybaw, abyśmy z radością nieustannie wołali do ciebie: Raduj się, święta równa apostołom Mario Magdaleno, któraś ponad wszelkie dobra Najsłodszego Pana Jezusa umiłowała.

U nas we Wrocławiu przy ul. Katedralnej 12 mieszkają Siostry św. Marii Magdaleny od Pokuty, zwane magdalenkami.

Zgromadzenie sięga swym rodowodem początku XIII wieku. W roku 2017 magdalenki świętowały 800-lecie sprowadzenia zgromadzenia do Polski. U początków istnienia siostry prowadziły życie ściśle kontemplacyjne. Z biegiem lat zaczęły angażować się w dzieła apostolskie.

Poza Polską siostry magdalenki pracują w Niemczech i Rosji. Ich dom generalny znajduje się w Lubaniu. Godłem zgromadzenia jest krzyż osadzony na skale oraz biała lilia i naczynie z wonnym olejkiem. Oprócz swej patronki, szczególną czcią siostry otaczają także św. Augustyna, któremu zawdzięczają regułę, oraz św. Jadwigę Śląską, która sprowadziła magdalenki do Polski.

To Jezus Chrystus stoi w centrum duchowości zgromadzenia, bo stał się „ofiarą przebłagalną za nasze grzechy” (1 J 2,2). Jego zranione z miłości Serce jest źródłem przebaczenia i miłosierdzia. Magdalenki kontemplują Najświętsze Serce Jezusa, by stawać się Jemu podobnymi i wynagradzać za grzechy świata, a zwłaszcza kobiet, którym wypraszają łaskę nawrócenia. Charyzmatem zgromadzenia jest duch pokuty oraz troska o kobiety zagubione moralnie. Szczególnym dniem pokutnym w zgromadzeniu jest każdy piątek i wtedy siostry rozważają Mękę Pańską.

W Polsce istnieje też Bractwo Pokutne św. Marii Magdaleny,  a jego początki sięgają 1709r. Zostało założone  niedaleko Krakowa, w miejscowości Zalas, przy kościele św. Marii Magdaleny. Członkowie bractwa nawiedzali konających, modlili się za zmarłych braci, dbali o wosk na świece na ołtarzu św. Marii Magdaleny. Bracia nosili proste tuniki ze zgrzebnego płótna, przepasane sznurem. W strojach tych stali ze świecami w czasie Triduum Paschalnego, podczas Gorzkich Żali oraz w czasie Mszy Św. odpustowych. Mimo wielu trudności bractwo przetrwało zabory i wojny. Dopiero działalność komunistów i sekt spowodowała zapaść w aktywności bractwa. W 1995 r. wznowiło swoją działalność. Co roku w dniu świętej patronki, po sumie odpustowej przyjmowani są do bractwa nowi członkowie. Mogą do niego przystąpić osoby wierzące i ochrzczone, bez żadnych ograniczeń wiekowych, a także osoby, które mieszkają poza terenem zalaskiej parafii. Każdy z braci musi codziennie odmówić odpowiednią modlitwę, a podstawą formacji duchowej są specjalne nabożeństwa. W święto św. Marii Magdaleny bracia ubierają stroje pokutne, które mają dokładnie taki sam krój, jak te z XVIII wieku. Są to długie tuniki i ostro zakończone kaptury z otworami na oczy i usta, zakrywające całą głowę. Różnią je jedynie materiały – dawniej były one zgrzebne i ręcznie tkane, teraz to najczęściej szare lub białe lniane płótno.

Obecnie wielu ludzi jest nastawionych na to, by wszystko mieć i odnieść sukces za wszelką cenę. Bracia pokutnicy wysyłają nam jasne i proste przesłanie: zatrzymaj się, zacznij bardziej być, niż mieć; jedynym sukcesem, który masz osiągnąć, jest Niebo, a do tego prowadzi wiara, wyrzeczenie, modlitwa, pokuta i dzieła miłosierdzia.

Wróćmy ponownie do św. Marii Magdaleny.

W tradycji rzymskokatolickiej święta jest patronką grzeszników pragnących nawrócenia, osób wyśmiewanych za wiarę, konwertytów, dzieci mających problemy z chodzeniem, osób kuszonych, fryzjerów, ogrodników, studentów i więźniów, żeńskich klasztorów, a także Prowansji, Sycylii i Neapolu. Jest wzywana w obronie przed pokusami. W ikonografii zachodniej często jest przedstawiana jako pokutnica, której półnagie ciało osłaniają długie włosy. Czasem występuje w bogatym, książęcym, wschodnim stroju. Jej atrybutem jest: czaszka, dyscyplina, włosiennica, krzyż, księga – na znak działalności misyjnej, balsaminka (naczynie służące do przechowywania wonnych ziół), szkatuła, włosiennica, wieniec z róż, zwierciadło, gałązka palmowa.

W ikonografii wschodniej Maria Magdalena jest niewiastą w średnim wieku odzianą w długą szatę, a jej długie włosy przykrywa biała chusta. W prawej ręce trzyma krzyż, a w lewej naczynie z olejkiem.

Mnie to bardzo umacnia, że w trudach i pokusach mam potężną orędowniczkę w Niebie.

Litania do św. Marii Magdaleny

Kyrie eleison. Christe eleison. Kyrie eleison.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo, módl się za nami.
Święta Mario Magdaleno, módl się za nami.
Rodząca się na nowo dla łaski, módl się za nami.
Porzucająca wszystko dla swego Nauczyciela, módl się za nami.
Olśniona miłosierdziem Jezusa, módl się za nami.
Zachwycona nauką Mistrza, módl się za nami.
Namaszczająca Jezusa miłością, módl się za nami.
Stojąca pod Krzyżem, módl się za nami.
Wspierająca Matkę Bolesną, módl się za nami.
Umacniająca wątpiących, módl się za nami.
Witająca Zmartwychwstałego, módl się za nami.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas. Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

„Gdziekolwiek po całym świecie głosić będą tę Ewangelię, będą również opowiadać na jej pamiątkę to, co uczyniła.”

Módlmy się:
Miłosierny Boże, który przez życie św. Marii Magdaleny ukazałeś nam wzór drogi nawrócenia, miłości i pokuty spraw, abyśmy za jej wstawiennictwem umieli rodzić się do życia w Chrystusie i opłakując dawne winy doskonalić się w miłości. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Tekst: Anika

Redakcja: Marzena

Wykorzystane źródła:

http://www.magdalenki.pl/, 

http://www.bielsk-hodigitria.pl/index.php/zycie-swietej-rownej-apostolom-marii-magdaleny/

http://martyrologium.blogspot.com/2011/07/sw-maria-magdalena.html

http://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-22a.php3

http://www.national-geographic.pl/odkrycia/czy-tak-wygladala-maria-magdalena

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *