Maluszek – okruszek

Kobieca miłość bywa zdumiewająco subtelna. Jestem pod wrażeniem!

Tęczowy kocyk. Pod takim hasłem działają panie na rzecz matek, które tracą swoje dzieci na różnych etapach ciąży. To zawsze ogromny ból i stres dla rodziców. Tego  nawet nie da się wyrazić słowami. Ci rodzice coraz powszechniej decydują się  pochować swoje martwe dzieciątka. I tu pojawia się pewien kłopot.  Nie ma dla tych maluszków, drobnych kruszynek, gotowych rzeczy. Rozmiarówka dla noworodków zaczyna się od 56 cm. Jak ubrać dziecko, które mierzy 25 cm? Stąd pomysł na szycie i dzierganie ciuszków dla tych dzieci. I powstają przecudne sukieneczki, maluteńkie czapeczki, beciki i kocyki. Wszystko, co tylko kobieca wrażliwość i serce potrafią wykreować. Te drobiazgi trafiają do matek opłakujących swoje dzieci. Jaki to piękny gest miłości! Jaki konkretny wyraz wsparcia! Te mamy nie mają głowy, ani nawet możliwości , by same o to się postarać. To pokazuje, jak potrzebne są ubranka w miniaturowych rozmiarach.

To bardzo ważne dla kobiety, która już nic więcej nie może dać swojemu dziecku, by chociaż pięknie i godnie je ubrała. Rodzice często decydują się też na sesje zdjęciowe z maluszkiem-okruszkiem. Bo ono – choć tak szybko odeszło – już na zawsze zostanie w ich pamięci. Ta jednak się zaciera i zdjęcia są tu wielką pomocą, by podtrzymywać więź.

Na sobotnim spotkaniu Dzielnych Niewiast, w ramach warsztatu „Koronki i falbanki” jedna z uczestniczek, Monika, przygotowała właśnie taki becik. Miękki, różowy polar ozdobiła cekinami i rafią. Jeszcze w tym tygodniu zostanie wysłany i będzie prezentem dla jakiejś mamy.

Kobieca miłość jest zdumiewająco subtelna. I jednocześnie tak zwyczajnie praktyczna. Jestem pod wrażeniem!

zdjęcie: Pixabay  tekst: Marzena
zdjęcie w tekście ze strony „Tęczowy kocyk”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *