Ładowanie Wydarzenia

« All Wydarzenia

  • To event minęło.

Droga wozu…

Styczeń 16 g. 08:00 - 17:00

Papież Pius XII podczas beatyfikacji s. Bertilli powiedział: „w pokorze określiła swą drogę jako ‘drogę wozu’, a była to droga zwyczajna, droga Katechizmu”.

Anna Franciszka Boscardin urodziła się w 1888 r. w Brendola  we Włoszech w biednej, chłopskiej rodzinie Angelo,według własnych słów – wypowiedzianych podczas procesu beatyfikacyjnego – „alkoholika, zazdrośnika i gwałtownika” i Marii Teresy, kobiety dobrej i pokornej.

Otrzymała tylko podstawowe wykształcenie i to niepełne. Traktowana była jako mało rozwinięta, a opinia tępej i głupiej dziewczyny ciągnęła się za nią bardzo długo. Nie potrafiła dobrze mówić po włosku, posługiwała się nie całkiem zrozumiałem dialektem.

W dzieciństwie i młodości pracowała na roli, w domu, jako służąca, co powodowało, iż często opuszczała lekcje. Gdy narodziło się powołanie za poradą lokalnego kapłana wybrała w 1904 r. siostry św. Doroty, Córki Najświętszego Serca w Vinceza przyjmując imię Marii Bertilli (używała tylko tego drugiego imienia).

Początkowo pracowała w klasztornej kuchni, piekarni i pralni. Mimo wielu obowiązków i przykrości ze strony innych sióstr (traktowana jako niedouczona , mało warta zakonnica), nie skarżyła się. Pokonując swoje ograniczenia, ukończyła kurs pielęgniarski.

Wysłana została do Treviso, do szpitala, którym zarządzały Siostry. Tam Bertilla zaczęła posługę pielęgniarską wśród chorych na błonicę (dyfteryt) ubogich dzieci, które trafiały do szpitala z najodleglejszych stron i fatalnym stanie. Żeby podołać obowiązkom, pracowała często w dzień i w nocy, cały czas na nogach, przy łóżkach chorych dzieci lub w gabinecie lekarskim, wkrótce okazało się, że jest w swojej pracy nieoceniona. Dzieci szybko obdarzały zaufaniem i miłością swoją nową opiekunkę i nie chciały się z nią rozstawać. Natomiast widok cierpienia i uczestniczenie w nim dzień i noc sprawiały, ze wrodzona niezręczność i nieśmiałość Bertlli ulatywała gdzieś, a w ich miejsce pojawiały się słodycz, spokój i bystrość umysłu, które sprawiały, że zawsze była na właściwym miejscu i podejmowała właściwe decyzje.  W 1910 r. zachorowała – zdiagnozowano raka, nie załamywała się. Przeszła operację.

W czasie I wojny światowej opiekowała się rannymi włoskimi żołnierzami. Szczególnie zwróciła na siebie uwagę w 1917 r., gdy pozostawała w szpitalu z pacjentami nawet podczas najsilniejszych bombardowań, w trakcie i po klęsce Włochów w bitwie pod Caporetto.

Wysłana do szpitala Viggiù w Como cierpliwie, bez protestu, pracowała w szpitalu niosąc pomoc cierpiącym (m.in. na tyfus i gruźlicę) żołnierzom. Jej rosnąca reputacja, zwróciła na siebie uwagę nie tylko szpitalnego kapelana, ale i leczonych oficerów. W  1919 r. została oddziałową przełożoną pielęgniarek w Treviso.

Zapytana przez współsiostrę o swe życie duchowe, odpowiedziała: „nie wiem co to znaczy ‘zanurzyć się w Panu’. Wystarcza mi zmywanie naczyń i oferowanie mojej pracy Bogu. Nic nie wiem o życiu duchowym. Moją drogą jest droga wozu”.

A Jan XXIII, podczas kanonizacji, powiedział: „promieniowanie, światło niesione przez św. Bertillę roztaczało coraz szersze kręgi: w oddziałach szpitalnych, w kontakcie z cierpiącymi, uspokajające, niosące ukojenie, pewność i porządek – Pan zawsze stał na jej drodze życia…

Choroba, nie wyleczona w 1910 r., powróciła. W 1922 r. w Treviso, Bertilla, po kolejnej operacji, odeszła do Pana. „Jeśli chcemy zobaczyć Jezusa, musimy umrzeć: jestem przygotowana”, zapisała w swoim notatniku.

Lecz promieniowanie jej osoby bynajmniej nie ustało. U jej grobu zaczęli gromadzić się ci, którym potrzebna była opieka. I tam jej doznawali.

Kilka z niewytłumaczalnych uleczeń, jakie zdarzyły się u jej grobu, stało się podstawą rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego. Gdy się zakończył, beatyfikacji dokonał w 1952 r. Pius XII, a Jan XXIII w 1961 r. Marię kanonizował. W uroczystościach uczestniczyła nie tylko rodzina, ale dziesiątki jej wdzięcznych pacjentów.

Relikwie tej cichej, pokornej, niewiasty, w stanie nienaruszonym, przechowywane są w macierzystym domu zakonnym sióstr św. Doroty, córek Najświętszego Serca, w Vicenza. Jej wspomnienie przypada 20 października. Jest patronką pielęgniarek i pielęgniarzy.

 

Żródło:

http://www.swzygmunt.knc.pl/SAINTs/HTMs/1020stMARIABERTILLABOSCARDINnun01.htm

czasopismo: Różaniec nr 10/780 2017

Szczegóły

Data:
Styczeń 16
Czas:
08:00 - 17:00
Wydarzenie Tagi:
,