Dziennik wdzięczności

To bardzo konkretny pomysł na zauważenie pozytywnych wydarzeń w naszym życiu. Nie przegapmy ich w natłoku trudnych sytuacji czy kłopotów.

Pewna kobieta kupiła na ślub  córki  album z czystymi kartami. Wręczyła go ze słowami „Zapisuj choć jedno dobre wydarzenie tygodniowo. Z czasem sama przekonasz się, jak wielkim wsparciem w trudnych chwilach jest powrót do tego, co dobre. Na 10 rocznicę ślubu możesz mieć nawet  580 pięknych i wzruszających wpisów.”

Mamy w życiu czasem ciężkie chwile. Problemy ze zdrowiem, trudności finansowe, jakieś krzywdy czy straty. Nic dziwnego, że czujemy się tym przytłoczeni. A w uczuciach pojawia się smutek, ból, często złość na swój los czy do  innych osób. Siła tych przeżyć wyraża się marudzeniem i narzekaniem. Fakt, są powody. Czasem bardzo poważne. Ale to ślepy zaułek. Zdecydowanie lepiej dla naszej psychiki, jeśli będziemy swoją uwagę odwracać do rzeczy pozytywnych. Nie jest to proste, ale bardzo potrzebne. Postawa wdzięczności jest jak odtrutka na smutek i niezadowolenie. Potrzebujemy zobaczyć pozytywne aspekty swojego życia. One zawsze są, choć możemy przechodzić nad nimi do porządku dziennego. Bagatelizować i nie doceniać. To błąd, który pozbawia nas trzeźwej oceny swojego położenia. Spróbujmy wielokrotnie wśród dnia przypominać sobie samym powody do zadowolenia. Ćwiczyć uważność na małe radości dnia : dobry posiłek, możliwość ruchu na świeżym powietrzu, fajne rozmowy, ludzką życzliwość, pomyślnie załatwioną sprawę. Ta lista jest naprawdę długa, o czym możemy się przekonać na koniec dnia, gdy spróbujemy to zapisać.

Wdzięczność można rozpisać na trzy sposoby: jako uznanie  dla samego siebie,  dla drugiego człowieka i dla losu/ Siły Wyższej/ Boga (wg właściwej dla każdego filozofii życia).  To ważne, by zadowolenie adresować wobec samego siebie. Chyba, że czyimś problemem jest arogancja (wtedy potrzebuje robić listę spraw do naprawienia i osób do przeproszenia). Jest niepisaną regułą, że ktoś potrafiący uczciwie i szczerze doceniać siebie, z naturalnością docenia i komplementuje innych ( np. członków rodziny, współpracowników, przełożonych). Przeciwnie, osoba o niskim poczuciu własnej wartości będzie gnębić i poniżać innych. Robi to nieświadomie, ale jest to tak częste w relacjach międzyludzkich, że trudno tego nie zauważyć.

Wdzięczność wyrażana innym może sprawiać nam… trudność. Boimy się posądzenia o lizusostwo, wiele osób ustawia się do pochwały nieufnie jako do próby manipulacji. Mamy obawę , że chwalony „obrośnie w piórka” i będzie nas lekceważył.  Fakt, zarozumialcowi nie trzeba kadzić. Ale wiele osób naprawdę zasługuje na nasze „dziękuje”,  „ cieszy mnie to”, „doceniam”.  Zdecydowanie warto  ćwiczyć się w takich umiejętnościach jak pozytywny komunikat zwrotny i pochwała.

Czy wobec losu/ Siły Wyższej/ Boga też możemy być wdzięczni? Uważam, że tak. To, że żyję tu i teraz, w dobie techniki, mass mediów i szerokiego dostępu do wiedzy – jest dla mnie wielkim bonusem dodanym do życia. Rozumiem, że ja tak mam.  Ale też jestem przekonana, że każdy może na własny sposób odnaleźć, co zostało mu z życiem podarowane obok samego faktu istnienia. To może być jakiś szczególny talent (np piękny głos), niezwykła historia rodowa itp.

Zachęcam i zapraszam do pisania swojego osobistego dziennika wdzięczności. Zwykły zeszyt wystarczy, by uchwycić to, co czasem takie ulotne, a przecież ważne. Nam kobietom, skupionym na szczegółach, pewnie łatwiej przelać na papier swoje odczucia i przemyślenia. Panów zachęcam także : powalczcie o swoją postawę wdzięczności. Marudzenie wychodzi nam jakoś tak samo. Wdzięczność z kolei to, przynajmniej z początku, pewien wysiłek. Ale przynosi wiele pozytywnych owoców: bardzo leczy i naprawia relacje,  zwiększa radość z życia, osładza monotonię codziennego dnia, podnosi poziom satysfakcji z pracy zawodowej i pełnionych ról, poprawia samopoczucie i daje mnóstwo energii do działania. Kto chciałby z tego zrezygnować?

Zatem: poczucie wdzięczności czy frustracja? Wybór należy do ciebie.

 

tekst i redakcja: Marzena   zdjęcia: Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *