Dzielne Niewiasty na „Strumieniach Miłosierdzia”

Jak to zwykle bywa w pierwszą sobotę miesiąca odbyło się spotkanie Dzielnych Niewiast w Krakowie. Już od rana towarzyszyła nam wspaniała, słoneczna, październikowa pogoda. W recepcji czekały na nas uśmiechnięte Krysia i Monika, promienny uśmiech działa lepiej niż poranna kawa!

Nasza odpowiedzialna – Małgorzata, powitała wszystkie przybyłe, a szczególnie te spośród nas które przyjechały po raz pierwszy. Wspólna modlitwa i powierzenie się Maryi rozpoczęły spotkanie.

Następnie Małgorzata przedstawiła Panie prowadzące warsztaty i rozpoczęły się zajęcia w trzech grupach:

– „Spotkanie z filmem”, które prowadziła Ewa Fus – Kubacka. W trakcie tego warsztatu uczestniczki obejrzały film p. M. Łozińskiego. Po projekcji dyskutowały na temat przeżyć bohaterki, jej wyborów i życiowych racji, ale także podjęły refleksję jak odnieść to do własnego życia, co nam daje siłę w życiu, kogo darzymy zaufaniem, jaki wpływ na nasze życie mogą wywrzeć inne osoby?

-„Zioła i ziółka cz. II” , które prowadziła Monika Fijołek. Tematem były zioła jako rośliny ozdobne, które można uprawiać w ogrodzie i na balkonie, ich właściwości i zastosowanie. Dowiedziałyśmy się jakie rośliny te mają wymagania i które są łatwiejsze i dostępne dla nas w hodowli. W trakcie warsztatów dodatkową atrakcją była degustacja herbatek ziołowych.

-„Relacje”, które prowadziła Beata Kołodziej. Tematem były relacje z kobiecego punktu widzenia. Człowiek, aby być w pełni sobą musi być kochany i musi kochać. Relacja z Bogiem musi być na pierwszym miejscu,w drugiej kolejności powinna być relacja z sobą i dopiero relacje z innymi.

NIE DOPUŚĆ DO TEGO, ABY LUDZIE PO SPOTKANIU Z TOBĄ, NIE ODCHODZILI CHOĆ TROCHĘ SZCZĘŚLIWSI

Św. Matka Teresa

Po warsztatach był czas na wspólne rozmowy przy kawie, herbacie i małym co nieco… o bufet dbały Gosia i Danusia. Jak zwykle były dylematy jakie warsztaty wybrać na następnym spotkaniu, bo tematy wszystkich bardzo interesujące – zapisy prowadziła Irena.

Po obiedzie udałyśmy się do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach i włączyłyśmy się w odbywające się tam Strumienie Miłosierdzia. Najpierw była to modlitwa uwielbienia, potem Koronka do Miłosierdzia Bożego i wspólna Eucharystia, w trakcie której homilię wygłosił biskup Grzegorz Ryś.

W homilii biskup mówił na temat poznania Boga, które dokonuje się nie tyle przez intelekt co w spotkaniu, w relacji, relacji miłości. Nie tyle przez studium co przez serce. A wiara to spotkanie z Bogiem,w czasie którego widzę jak bardzo jestem obdarowany.

Po przerwie była konferencja o. Pawła Drobota, naszego opiekuna duchowego, w której zwrócił szczególną uwagę na uczynki miłosierdzia jako owoc napełniania się Duchem Świętym oraz zaakcentował konieczność nie zamykania się w kręgu swojej wspólnoty lecz wychodzenia z Dobrą Nowiną o Bożym Miłosierdziu do tych, którzy są najbardziej opuszczeni. Później nastąpiła modlitwa o napełnienie Duchem Świętym, w trakcie której każda osoba otrzymała, poprzez zanurzone w modlitwie losowanie, uczynek miłosierdzia, na który powinna zwrócić szczególną uwagę.

To był piękny i wspaniały czas, czas spędzony przed południem wśród Dzielnych Niewiast, a po południu w modlitewnej wspólnocie w Sanktuarium w Łagiewnikach. Oby zasiane ziarno przyniosło obfite i nieprzemijające owoce!!!

Serdecznie zapraszamy na następne spotkanie 5.11.2016. Do zobaczenia!

2 myśli do „Dzielne Niewiasty na „Strumieniach Miłosierdzia””

  1. Dziękuję za piękny czas, za warsztaty „Spotkanie z filmem”. Część duchowa w Łagiewnikach w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, to po prostu jak pobiegnąć wprost w otwarte ramiona Jezusa i przytulenie do Jego kochającego czułego Serca, Niebo już tutaj się zaczyna …

  2. Polemizowałabym – poranna kawa czy uśmiech – jest kawa jest UŚMIECH 🙂

    Warsztaty (rewelacyjne)- prowadziła je pani Beata, wysokiej klasy specjalista od relacji – trudny temat, przedstawiony w sposób konkretny i zrozumiały (mnóstwo przykładów i ćwiczeń).
    Ważne są relacje (dbajmy o nie) ale najważniejsze, żeby nie było w nich nienawiści i braku przebaczenia do siebie i drugiego człowieka.
    Ja lubię patrzeć na człowieka „oczami serca” i dobierać odpowiednie przymiotniki określające SERCE (relacja serca).
    Co mi w duszy śpiewa?
    Budujmy nasze relacje z Bogiem żywym a cała reszta będzie dana.

    Strumienie Miłosierdzia – uczestniczyłam pierwszy raz – (dowiedziałam się, że to już 10 SM).
    Tak to był piękny CZAS.
    PAN MÓJ – BÓG MÓJ

    Radosnego dnia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *