Damą być

Noszenie kapelusza wraca do mody. Bo właśnie ten z pozoru zbędny element ubioru dodaje nam, kobietom, tak wiele szyku i elegancji.

Kapelusze mają bardzo bogatą i rozległą historię. Na portretach z ubiegłych wieków  zobaczymy wiele kobiet w gustownych nakryciach głowy. Ten element garderoby pełnił bowiem nie tylko funkcję ochrony przed zimnem czy słońcem. Często stanowił znakomite zwieńczenie całej, czasem bardzo kunsztownej stylizacji. Jak czujemy się my, kobiety, patrząc na te urocze i romantyczne damy sprzed wieków? Czy gdzieś w sercu nie odczuwamy tęsknoty za tak pięknym wyglądem?

Otóż, jest dobra wiadomość. Kapelusze mają obecnie swój wielki come back. Nosi je m. in. Kate Middleton, która jest ich świetną reklamą. Coraz więcej kobiet odważa się dodawać do swojej stylizacji właśnie ten wyjątkowy element. To może być toczek, melonik, fascynator, fedora, homburg, panama, trilby, pokrpie itd. Łatwo pogubić się w tym świecie modniarskich produktów… Potrzebujemy nieco informacji, jak jeden kapelusz odróżnić od drugiego. Ale damy radę!
Odradza się na nowo zawód modystki. Już niemal wymarły, znów gromadzi zdolne i kreatywne panie, które potrafią wyczarować istne cuda. Te wspaniałe dziewczyny nie tylko wyżywają się artystycznie tworząc kolejne projekty, ale idą dalej : dobierają typ nakrycia głowy do indywidualnej urody swojej klientki, do przyjaznej dla niej kolorystyki, a także do rodzaju  odzieży, z którą kapelusz będzie noszony. To naprawdę rzemiosło na najwyższym poziomie! Nic dziwnego, że zleceń im nie brakuje.
Coraz częściej pojawiają się oferty warsztatów dla pań, gdzie można           zobaczyć proces powstawania kapeluszy i oczywiście zrobić sobie uroczą sesję zdjęciową z wieloma ich modelami. To świetny sposób na kobiecy relaks i odprężenie. Wiem, bo sama uczestniczyłam i szczerze polecam.

Bądźmy jak damy, pełne godności, elegancji i stylu. To dodaje nam tyle uroku! Bądźmy kobiece i śmiałe w noszeniu kapeluszy. Niech znikną wszechobecne leginsy (które zgodnie z zasadami dress  cod u  należy nosić na siłowni, a nie na ulicy), krótkie szorty (dobre na biwak, nie na uczelnię) i jeans’y w połączeniu z t shertami ( banalne). Niech wracają piękne, zwiewne sukienki. Niech będzie ultra  kobieco i ze smakiem. I z kapeluszem oczywiście.

tekst i redakcja: Marzena  zdjęcie wiodące: Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *