Rozmowa Matki i Syna

Drogie Czytelniczki, pamiętacie co nieco ze szkolnych lekcji o historii literatury, a konkretniej – o poezji doby baroku? Było tam kilka kluczowych terminów, a jeden z nich nazywał się KONCEPT. Chodziło po prostu o zaskakujący, niezwykły, intrygujący pomysł. I na takim właśnie koncepcie oparta jest książka, którą chcę Wam zarekomendować na Wielki Post.

Jej autor, abp Fulton J. Sheen, był prekursorem telewizyjnej ewangelizacji w Stanach Zjednoczonych. Jego program poświęcony wierze gromadził przed ekranami miliony widzów. On sam cieszył się ogromną sympatią Jana Pawła II. Obecnie toczy się proces beatyfikacyjny tego znakomitego kaznodziei, duszpasterza i filozofa, apologety katolicyzmu. W Polsce długo nie był znany, ale wreszcie mamy dostęp do jego książek.

„Siedem słów Jezusa i Maryi” to rozważania siedmiu słów Zbawiciela wypowiedzianych z krzyża z siedmioma słowami Maryi, które zanotowali ewangeliści. Osią kompozycyjną każdego rozdziału jest sytuacja na Golgocie, gdzie Jezus wypowiada kolejne słowa. Słyszy je stojąca pod krzyżem Maryja i przypomina sobie własne słowa wypowiadane w różnych okolicznościach życia. Każde takie zestawienie związane jest z ważnym zagadnieniem: wiarą, ufnością, wolnością, celem życia…

Styl arcybiskupa Sheena cechuje się szlachetną prostotą i jasnością. Tekst czyta się łatwo, nie ma w nim nic z filozoficznych zawiłości, język jest przystępny, wywód zdyscyplinowany i logiczny. Ale to przecież nie naukowy dyskurs, a rozważania nad tajemnicami wiary z konsekwentnym odniesieniem do naszej rzeczywistości. Stąd dużo w nim porównań i przykładów z życia (ja to nazywam stylem amerykańskim!), ale jest i powiew mistyki, bo autor należy do dawnej dobrej szkoły apologetycznej.  Lektura może  być jak najbardziej inspiracją do zastanowienia się nad swoim życiem  albo pomocą do medytacji, albo zwyczajnie sposobem do zacieśnienia przyjaźni z Jezusem i Jego Matką. Ja w trakcie czytania nieraz się zatrzymywałam nad genialnymi w swej prostocie stwierdzeniami, jak chociażby to: „Pamiętajmy, że istnieją trzy, a nie dwie, odpowiedzi na modlitwę. Pierwsza brzmi „Tak”, druga „Nie”, trzecia – „Zaczekaj”. Takich myśli jest w „Siedmiu słowach…” więcej i chociażby dla nich warto nie przeoczyć tej pozycji.

Abp Fulton J. Sheen, Siedem słów Jezusa i Maryi, Wydawnictwo ESPRIT

8 przemyśleń nt. „Rozmowa Matki i Syna”

  1. Marto,recenzja naprawdę na wysokim poziomie. Lubię czytać jak piszesz o książkach. Właśnie-piszesz o książkach, przekazując piękną polszczyzną to,co w nich najcenniejsze. Połączenie minimalizmu z erudycją. Tak zachęcona,spróbuję sięgnąć po tę pozycję. Autor – postać wreszcie i u nas już dość znana i ceniona. Dziękuję za tę perełkę na przeżywanie Wielkiego Postu.

    1. Witam rannego ptaszka! Dziękuję za miłe słowa. Cieszy mnie zwłaszcza ten minimalizm, bo ogólnie mam raczej skłonności do wielosłowia i gadulstwa. Ale w Wielkim Poście stawiamy na ascezę (także słowa!) i szlachetną lakoniczność:)

  2. Marta – obecnie czytam książkę „Poszukujący, poszukiwany”, polecaną przez Ciebie (wpis z dnia 19 luty) – na spotkaniu DN w Krakowie w marcu, pożyczyłaś mi „Tamar” F. Rivers (Twoja osobista/dziękuje) ….. a tu następna interesująca propozycja – czytam!
    Dbasz o nasz rozwój „czytelniczy „- nie można się z Tobą nudzić 😉

    Piękne zdjęcie – Jezus w ramionach Matki.

    Życzę dobrego weekendu

    1. Irenko, dzięki Tobie i autorowi”Poszukujący, poszukiwany” odwiedziłam z bohaterami tyle miejsc… I trochę mądrzejsza jestem o wiedzę reportera, który tak drobiazgowo pokazuje historie ludzi. Oczywiście książka dostała następne życie i poszła w świat… Nawiązując do tytułu- człowiek poszukuje całe życie, goni i zabiega, nie zawsze znajduje. Czasem nasze ścieżki w tym poszukiwaniu są pokręcone, mamy bałagan, który z Bożą Pomocą ogarniamy. Wielki Post jest czasem zastanowienia się, zwolnienia tempa i porządków duchowych. Żeby tak też inni, bliscy nasi taką „miotłę” zastosowali i i poukładali swoje życie, otworzyli serce, powymiatali zło, które gdzieś tkwi, byłoby piękniej, radośniej…
      A bieżąca pozycja „Siedem słów… „- jeszcze nie czytałam ale recenzja mnie zaprasza ku temu. A dziś, przy św. Józefie pięknie mi się łączy z różańcem 7 radości i 7 smutków. I zachęcam do odwiedzenia Kalisza

  3. Irenko, Twoja pilność i gorliwość jest wielce budująca, niech będzie przykładem dla innych Dzielnych:) Mam nadzieję, że lektura przysporzy Ci wielu dobrych przeżyć. Aura zachęca, żeby zanurzyć się w wygodnym fotelu i czytać, czytać, czytać…

    1. Kolejka do książek – czyż to nie budujący widok? :)… Może się z nim równać chyba tylko kolejka do konfesjonału! Na szczęście w naszym kraju obraz to jeszcze często spotykany (ogonki do spowiedzi) – i dzięki Bogu!

  4. Drogie Dzielne, ja też grzecznie ustawiam się w kolejce po „Siedem słów Jezusa i Maryi”.
    Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *